7:35 ... Zaspałam, znowu! >.< No muszę się wziąć w garść bo dość że ja mam przez to spóźnienia to jeszcze Julka która po mnie przychodzi a niczym nie zawaliła.
Pierwsza lekcja - EDEBE i sprawdzian z pożarów, powodzi i innych klęsk i nieszczęść . Suchar dnia: "Ciszka, ściągałaś na spr z EDB?"
-Weronika, nawet jeśli napiszesz na trzy ten sprawdzian, co teraz piszesz to i tak będziesz miała piątkę na półrocze, bo masz najwiecej ocen.
-Dobrze, ale jeszcze coś na nim napiszę, spokojnie - odrzekła Weronika trzymając otwartą książkę pod ławką.
Mwahaha rzadko sie zdaża bym dostała z jakiegokolwiek spr 6, a jednak ;d
Druga lekcja - Historia - czyli siedź cicho, nie ruszaj się, nie oddychaj, i rób notatkę "logiczną" .
Całe szczęście że wczoraj poświeciłam na tą historię trochę czasu wieczorem, bo dziś była kartkówka z której chyba dostanę 5.
Na matmie zaczęliśmy robić symetrię, a że dopiero rozpoczęliśmy temat to rysowaliśmy ciągle różne serduszka, kwadraty, prostokąty i inne symetryczne figury wiec lajcik.
Czwartą lekcją był polski z Kaszubą na którym graliśmy w 'Państwa miasta' . Przegrałam, nie ma tak ! ;c
Po polskim był angol z którego praktycznie nic nie pamiętam gdyż nie cierpię tej lekcji bo jest nudna, a Franik nie potrafi prowadzić lekcji.
Szóstą lekcją było dziś GDDW na którym wystawialiśmy oceny z zachowania, po czym czytaliśmy najlepsze uwagi z zeszytu uwag.
Uwagi niektórych nauczycieli powalają na kolana xd
Mwahahahaha mam bdb zachowanie xd
Siódma i zarazem ostatnią już lekcją była fizyka na której omawialiśmy prawa Ohma. Poza tym klasa wygadała się przy Ćmoku że niby kręcę ze Szczepanem. No kurwa, jak już Ćmok zna tego "newsa" (który nie jest prawdą!) to już wie o niej cala szkoła. Dzięki xd
Po lekcjach wróciłam do domu gdzie dowiedziałam sie że nie mam dzis korków, wiec poświeciłam ten czas na naukę na spr z biologi. Nie chce tej pieprzonej genetyki, nie wiem co Kam widzi w niej banalnego ale ona wcale nie jest fajna ani łatwa, i jakoś nie widzę aby ten sprawdzian poszedł mi dobrze.
Potem przyszła do mnie na chwilę ciocia z wiadomością ze Lenka znowu jest chora i leży w szpitalu, ale ponoć mają ją już jutro wypuścić, biedactwo moje kochane .:c
Dobra ja mykam, kolorowyyyych .;*
Kurdę, nigdy nie sądziłam że spodoba mi się piosenka napisana dla komercyjnego, rozpieszczonego tygodniowego noworodka... a jednak : 3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz