Pozimie (za późno na zime, za wcześnie na przedwiośnie) to chyba najgorsza część roku, a luty to zdecydowanie miesiąc który lubie najmniej.
I wgl, od kiedy to rano jest sucho, po południu pada śnieg, a wieczorem tak strasznie leje ? o.O
No nic, jedynym plusem dzisiejszego dnia był fakt, że nie szłam dziś na szczęście do szkoły tylko na konkurs do innego gimnazjum. Okazało się, że dobrze, że pojechałam bo otrzymałam dwie nagrody i oczywiście jestem z siebie dumna i wgl, Centuś niech się schowa, a jak ! xd Wracając do domu, niemiłosiernie zmokłam . -,- Mówiąc szczerze to ja już myślałam, że ta zima się no ten ... skończyła no. Już po cichutku marzyłam by zmienić kurtke na lepszą, ale zapoooomniij ! . -,-
Po powrocie do domu zostawiłam plecak, trochę się ogarnęłam i wyszłam z domu. Na spotkaniu jak to na spotkaniu, część gadała jak najęta, więc ksiądz dość często robił pauzy, ale w gruncie rzeczy to było całkiem znośnie. Po spotkaniu wróciłam do domu, gdzie zrobiłam notatki z historii, których nieudolnie się ucze i co mi nie wychodzi, ale opanuje to jutro na przerwie xd
No i w końcu przylazł facet z UPC i naprawił mi interneeeeet !
Okazało się, że ktoś się chciał podłączyć pod naszą skrzynkę i nam coś porozwalał tam . -,-
A po godzinie 19 miałam niespodziewaną wizytę, pewnych dwóch chłopców. Na całe szczęście jeden z nich się dość szybko zmył ... oczywiście nie spławiałam, go, broń Boże, przecież to, że odzywa się do mnie tylko wtedy kiedy chce to nic nie znaczy i może mnie nachodzić w każdej chwili . ;d
Z dtugim chłopcem poszłam na spacer ... już 3 w przeciągu tego tygodniu, no cóż ... mój piecho jest zadowolony z długich spacerów . ^^
No nic, idę się dalej cieszyć moim internetem, dobranoc . ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz