Nie szłam na 2 pierwsze wf-y, bo stwierdziłam że i tak bd siedzieć zaś na ławkach, więc raz na ruski rok mogę se pospać. Moją pierwszą lekcją była historia, na której baba zrobiła niezapowiedzianą kartkówkę.. chyba za bardzo wzięła sobie do serca że dwa lata temu nie uczyła nas wgl, to teraz robi się wręcz chamska, wie że mamy zawalony ten i cały kolejny tydzień sprawdzianami, w tym jeden zapowiedziany przez Nią, wczoraj była dyskoteka i jeszcze kartkówkę robi. -,- Nie wiem co dostałam, ale zapewne 2.. Na polaku nudy, na religi mieliśmy wolną lekcje, ale ksiądz powiedział że była to ostatnia taka lekcja, bo niby się nie uczyliśmy. Ostatnia chemia, na której był sprawdzian, ale lajtowo można było pytać innych o odpowiedzi (mimo że było 6 różnych grup), a to dlatego że nie było pani z chemii, tylko inna. ;d No liczę na 3. xd
W domu posprzątałam w kuwecie, rozpaliłam w piecu, posiedziałam na kompie i przekonana iż mam wszystko co mi potrzeba do tańczenia, wyszłam z domu, a w drodze na przystanek przypomniało mi się iż nie mam butów, no szlak by to trafił! -,- xd Ale stwierdziłam iż nie chce mi się wracać, i pojechałam do centrum, z resztą nie miałam za dużo czasu. W Ycdi zaś byłam pierwsza.. znaczy się, poza Bartkiem, który miał się dziś spóźnić, a był 20 minut przed czasem. xd Chwilę przed lekcją zjawiły się Kłysia, Karolina i Julia, i właśnie w takim składzie dziś tańczyłyśmy.. kurde, wkurza mnie że tamte laski nie chodzą, przynajmniej ta Iza od siedmiu boleści. -,- W sumie, dziś nie działo się nic takiego 'łał'.. normalna lekcja, no, ale rozgrzewka była troszkę męcząca. A co do układu, to jest całkiem fajny, ale trudny. ;c I jest to choreografia z naszym flow, czyli kroki, do których możemy zrobić coś od siebie, no chociażbym jak podnosimy do góry prawą nogę, to robimy so chcemy z prawą ręką, no, to zależy od noas, to ma być takie nasze, o. ^^ Ugh, i czułam się taka naga bez moich skejtów. xd Gdyby mama się dowiedziała że tańczyłam bez butów.. wolę nie wiedzieć co to by było. xd I w sumie, to wracałam z ycdi busem 2 albo 3 razy, tylko. O.o No, ale moja mamusia jest taka kochana, że nie pozwoli mi samej iść na plac wolności, to zaledwie 7 minut, ale przecież YCDI jest 'w podziemiach', tam jest ciemno i to jest zadupie, ja yhy, obok pizzahut, helios i kurwa zadupie. xd I z jednej strony się cieszę że w czwartek wracam busem, bo mamie coś wypada - mam dość jej angielskiego, który leci non stop w aucie. O.o
Od dziś brzuszki, trza poćwiczyć choreografie, pouczyć się do niemca.. no to dobranoc. ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz