Kocham szkolne intrygi z Darią . ;>
Przyszłam sobie grzecznie do szkoły, nawet nie spóźniona, choć wyszłam dziś dość późno i wgl szłam nie tędy co zawsze, bo zahaczyłam o piekarnie która była nie po drodze xd Spotkałam w połowie drogi Mylaja wachlującego swoimi butami xd No cóż ... pachnące się od tego nie zrobiły xd
W szkole pierwszymi lekcjami były ukochane przez nas wf, gdzie jak zwykle nic nie robiłyśmy bo chłopcy się wycwanili, że skoro przepadło nam ponad połowa lekcji (woźny sprzątał po dyskotece . -,-) to na tej lekcji bd grały my, czfane, prawda ?
Tak więc przez caaaaaaaaaałą drugą lekcje zakuwałyśmy do chemii przepytując przy tym Ciszkę, której szło to jak krew z nosa xd
Po wf mieliśmy historie na której potraktowano nas tak nie sprawiedliwie, jak tylko niesprawiedliwie można potraktować uczniów. -,- W tym tygodniu mamy dokładnie 4, napisze słownie CZTERY sprawdziany (chemia, 2xangol, polski) a ona nam jeszcze wyskakuje z NIEZAPOWIEDZIANĄ kartkówką, dzień po dyskotece ... coś tu jest chyba baaaardzo nie halo . -,-
Potem był Polski, religia (na której w końcu coś zdałam, hip-hip, hurra ! xd) i w końcu chemia, na której nie było Dyrektor, więc sprawdzian pisaliśmy przy pani pedagog, która nam na wszystko pozwalała . ;d
Po szkole poszłam z Darią na pocztę, bo musiałam wysłać swoją pracę na konkurs. Po drodze dopracowywałyśmy szczegóły naszej szkolnej intrygi, dzięki której nauczyciele na pewno nas zapamiętają . ^^
Po powrocie do domu zrobiłam sobie szybki obiad i poszłam po Tyśke. Więcej w sumie się nie wydarzyło bo cały dzień poświęciłam na rzeczy związane ze szkołą -zrobiłam ściąge na angola, napisałam przemówienie i zrobiłam zadanie z Polaka na czwartek.
No to ten no, ide się już myć, bo musze jutro Tyśkę zaprowadzać do szkoły . -,-
![]() |
| Love this soł, soł much ! ;d |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz