Zimo, uprzejmie proszę, wypierdalaj z Katowic, ja w tym roku Cię tu nie chciałam, wiec weź wyjdź!
Wstałam rano ok 8.30, bez budzika i o dziwo wyspana. Chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do wstawania o 6.30, więc teraz 8.30 to dla mnie jakieś południe o_O ... mam nadzieje że wrócę do normy .^^
Wyszykowałam się ładnie na Silesia Academy, zjadłam płatki z mlekiem, i zorientowawszy sie że mam jeszcze ponad godzinę do autobusy zaczęłam oglądać 'Pamiętniki wampirów' Ughh, jeszcze tydzień temu byłam chyba największą przeciwniczką tego serialu a teraz się od tego uzależniłam, no nie! :c
Na przystanku byłam pierwsza, i czekałam na dziewczyny jakieś 15 minut na tym okropnym mrozie bo oczywiscie wyszłam za wcześnie. -,- Popadam ze skrajności w skrajność, bo albo wychodzę pół godziny przed autobusem, a potem ponad kwadrans czekam na niego jak idiotka,albo wychodzę 4 minuty przed busem, i zdyszana dobijam do niego gdy już opuszcza przystanek . -,-
W każdym razie gdy w końcu przyszły dziewczyny zostałam okrzyczana za brak jakiejkolwiek czapki na głowie. :c
W silesi byłyśmy jakieś dwadziescia minut przed czasem, a gdy tylko przyszłysmy pod namiot A gdzie miałysmy tańczyć obwieszczono Nam że zajęcia są przeniesione gdyż w namiotach jest za zimno, i zaraz podjadą taksówki które Nas zabiorą do jakiegos studia. Za ten czas weszłyśmy do namiotów w których faktycznie było zimno, ale Tolek ( takie z YCD ) międzyczasie zrobił nam 'zajebistą' rozgrzewkę, xd
Po wyjściu z namiotów weszłyśmy do owych taksówek gdzie miedzy czasie pogawędziłyśmy z panem taksówkarzem xd Okazalo sie że naszym studiem zastępczym będzie 'NOVA' czyli studio gdzie lamerstwo i lansiarstwo osiaga wszelkie granice, więc byłam zleksza troche załamana ale i ciekawa. Na szczęście nie spotkałyśmy tam nikogo ze szkoły, a musze rpzynać ze pod względem technicznym 'NOVA' jest serio fajna, bo sal jest kilka i w sumie nie wiem jakiej wielkości są pozostałe, ale ta na której dziś tańczyliśmy była ogromna . ;o
W każdym razie straszniieee podoba mi sie nasz dotychczasowy układ, chociaż w sumie układu jako tako jeszcze nie zaczęliśmy ale mamy już wstęp i tematykę *-*
Po zajęciach wróciłyśmy w tym mrozie do domów, kurde co jest do kurwy z tą zimą?! Pewnie klimaty się matce ziemi pomyliły i na Syberii mają teraz 20 stopni w plusie a my tu marzniemy xd To jest nie normalne, jest tak zimno że nie umiem nic na tym mrozie mówić, boli mnie cała twarz, ręce, nogi, a uszy mi odpadają. -,-
W każdym razie gdy w końcu dotarłam do domuy zajęłam się pomaganiem mamie w obiedzie, a około 16:00 udałam się z Julcią i Kam do lumpka na poszukiwanie czegoś khaki albo moro, co szło by założyć na wytęp finałowy. Szczęsciem z nieszcęsciu był fakt ze moro i kolory khaki są już od dawna nie modne, a wiec w lumpku było tego trochę. Po jakiejś godzinie przeszukiwania rzędów ciuchów w końcu kupiłyśmy każda koszulę na wagę w ochydnym kolorze od którego patrzenia zbera Cię na wymioty, no ale trudno wojsko to wojsko xd
Po powrocie " z udanych zakupów ", w domu zastałam ciocię która wraz z moją mamą zapisała się na 'Salsę fit' . Myślałam ze chociaż ona w tej rodzinie jest normalna xd
Poza tym, nie mogę już oglądać Pamiętników bo na zalukaj mam ajkiś błąd a na pozostałych stronach mój komputer nie ogrania. Vincent, cwelu nienawidzę Cię ty bydlaku psujący się! :c
A buuu :c
A właśnie,wybaczcie ze narazie nie ma żadnych zdjęć ale postaram się dodać to co będzie po finale na necie, a patrząc na razie na to ile robią Nam zdjęć na zajęciach, to bd tego troszkę. ^^
Dobranoc!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz