Ta, wszystko fajnie tylko rzygam już wyborem szkoły, egzaminami i bierzmowaniem. -,-
Mam dość nauczycieli którzy ciągle przypominają nam o egzaminach i przy tym stresując jeszcze bardziej, oraz naszego Proboszcza, pozdro.
Nie chce mi się pisać o szkole, bo jak to w teraz szkole, głównym tematem są.. jak myślicie? ;> EGZAMINY!!
Po szkole szybko poleciałam do domu i zdążyłam zjeść 'obiad' a dokładniej trochę sałatki i kotleta, bo trzeba było wychodzić na pociąg do Sosnowca.
Tak dla wyjaśnienia jechaliśmy (razem z Maćkiem) do Norwida na dni otwarte.
Szkoła jest ogromna, żeby się tam nie gubić zeszło by mi na to jakieś 2 miesiące. -,- No ale przydzielono nam do oprowadzania dwóch chłopaków - jeden z nich był przystojny, świetnie ubrany no i miał na imię Kuba, które po prostu ubóstwiam, no rozpłynęłam się no! *-* Poza tym był bardzo sympatyczny, choć wyglądał na wygadanego, a było zupełnie inaczej. xd
Pani z chemii chce mieć Ciszkę u siebie w klasie, bo wykazała się niezłą wiedzą, no Ciszka, dajesz! :D
Byliśmy także zobaczyć symulator lotu, ale tylko Maciek podjął się tej trudnej czynności, mnie to osobiście przeraziło. xd
Potem zeszliśmy do 'auli' (kij, nie wiem czy tam to się pisze) gdzie wysłuchaliśmy przemowy dyrektora, kilku nauczycieli, obejrzeliśmy prezentacje, potem kilka skeczów, które były na trochę, ekchem, niskim poziomie, bywa no. xd
Po wyjściu ze szkoły poszłyśmy do babci Kam, gdzie zostałyśmy poczęstowane pyszną pomidorówką i coca colą, a po powrocie na dworzec kupiłyśmy bilet, i z lekkimi problemami znalazłyśmy Maćka i wróciłyśmy na Lgt. ;d
Generalnie szkoła mi się podoba, ale przeraża mnie jej wielkość, poza tym jest w Sosnowcu, a w sumie wgl nie znam tego miasta i trudno jest się połapać. W sumie nie wiem co mam myśleć...
Teraz kończę, i czytać zeszyty z poprzednich klas, trza się wziąć za naukę do egzaminów, tsa. xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz