sobota, 5 maja 2012

Yhym, super. Dobra narka. Looool ? o.O

Całkiem pozytywnie dzisiaj. Dobry początek, lepsze zakończenie dnia . ;d

Rano spacerek z Darią . ^^
I mówcie sobie co chcecie ale ja lubię nasz zadolański plac zabaw a w szczególność jeśli siedzę sobie w słoneczku na kółku karuzeli a wokół mnie kręci się Daria xd
Ławka w cieniu również spoko . ♥

Wróciłam sobie potem do domku by zjeść obiadek. W między czasie obejrzałam sobie kolejne ... chyba 5 odcinków 'How I Met Your Mother' ... dlaczego Robin i Barney się rozstali !? ;c A buuu ...
No cóż, nic nie trwa wiecznie, mam nadzieje że oni jeszcze się zejdą, ale to pewnie dopiero za 2 sezony xd

Ok. 16 wyszłam na hilwe razem z Julką, Sandzią i Centusiem. Siedliśmy sobie wygodnie na ławeczne i rozpoczęła się gadka o wszystkim i o niczym (w międzyczasie byliśmy jeszcze w sklepie) która trwała z 2 godziny kiedy to przyszli chłopcy. Jako, że wygrali oni dzisiaj eliminacje 'dzielnicowe' w mistrzostwach Katowic w piłce nożnej to Mylaj oczywiście przyszedł w nowej koszulce którą dostali jako zwycięzcy xd Druga Ciszka normalnie xd
Posiedzieliśmy więc na hilwie jeszcze tylko chwilke bo Machlarza bolał łepek od słońca, więc poszliśmy na ławke kaj jest więcej cienia. Po chwili przyszła Ciszka ze swoją nową kiecką na bierzmowanie. Kolejna co ma różową kreacje, jeszcze tylko Julki nam brakuje i bd czworaczki z ligoty xd
Reszta dzisiejszej posiadówki zeszła nam na graniu w 'zakazane słowa' - zadaje się komuś pytania bądź po prostu się z nim rozmawia a ten ktoś nie może wymówić 'tak' i 'nie'. Pochwale się, że poszło mi najlepiej xd
Na koniec moi wierni przyjaciele dali dowód swojej wierności i za to ich kocham . ^^
Aczkolwiek ... błagam NIC mu nie mówcie . o.O Dam se rade sama xd

A teraz zakończenie dnia ...
Poszliśmy z Machlarzem na spacer z psami.
Kurde ... ja widziałam, że to niebo jest brzydkie, ale żeby aż tak . o.O W połowie spaceru więc złapała nas tak okropna burza ! Ło matko, pół minuty i byłam calutka mokra . ;c
Ale przejdźmy do tej śmiechowej części wieczoru xd
Staliśmy sobie jak zwykle z Machlarzem chwilkę pod moją klatką, a tu nagle leci Adaś . o.O
Jak od niego waliło wódką xd A jaki nawalony był ! Chichrał się jak porąbany xd Podobno Mylaj zaprowadził go na X do Lempki ... nie wiem, ja poszłam do domu bo byłam już wystarczająco mokra i zmęczona xd
Dobranoc . ^^

Takie tam z majówki xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz