piątek, 4 maja 2012
Ehhh, jeśli wasi ojcowie od czasu do czasu gotują i wychodzi im to, doceńcie to, proszę! Dzisiaj mój kochany tatuś z rana udał się do piekrani gdzie kupił mi słodką czekoladową bułkę, i w sumie było by spoko gdyby nie dodał do niej szynki, pomidora i sera szczypiorkowego .
To by było na tyle z mojego dzisiejszego śnaidania.
Około 12.00 zabrałam sie za sprzątanie mieszkania, potem wzięłam prysznic, wyszykowałam sie i o 17.00 udałam się z Julką i Sandzią do dłucika na lody.
Ostatnio bywam w dłuciku co drugi dzień, co chyba nie sporzyja moim finansom, ale chyba nigdzie nie ma lepszych lodów niż tam, omnomnomnom .^^
Po godzince musiałam wrócić do domu by przywitć się z gośćmi i oficjalnie zaprosić ich na moje bierzmowanie i urodziny 12 i 14 maja, jak chcecie to wbijać xd
Następnie wyszłam do Julki gdzie pod klatką spotkałam juz Bartka, Mylaja, Sandzię i Julkę , a w środku siedział już sobie Centuś.
Nigdy nie zrozumiem jak mogłam mieć taki napał na sagę "Zmierzch" i wszystko co z tym zwiazane. Dziś oglądaliśmy fragmenty 'Księzyca w nowiu' i przeciez to jest parodia sama w sobie! Boję się tego z czego będę sie śmiać za kolejne dwa lata .;)
Ja mykam, bo ciocia z pokoju obok chce mnie zamęczyć zdjęciami z NY, a na dobranoc zostawiam Wam zdjęcia, może nie Nowego Jorku ale Łaziska trzymają poziom xd
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)









hahahah niezłe śniadanie :D
OdpowiedzUsuń