środa, 25 lipca 2012

Nie no, nie ma to jak wakacje, nuda nuda nuda. Ale wczoraj na całe szczęście trochę się od Niej odciągnęłam, mianowicie pojechaliśmy z mamą i jej chłopakiem do baru znajomej razem z ciocią, wujkiem i dziewczynkami, zjedliśmy lody, pizze, graliśmy w piłkarzyki, za darmo fuck yeah! ;d Grałam z Bartoszem, w przeciwnej drużynie był Arek (które do nas później dojechał) i Ania, i ograliśmy ich dwa razy. ^^
Generalnie to czas mi minął miło, szybko no i przede wszystkim się nie nudziłam! ;d
I normalnie piłam 'kamikadze', pomieszana z czymś niebieska wódka, dobre trzeba przyznać, oczywiście wypiłam jeden malutki kieliszek coby mama nie zobaczyła, a ona se przychodzi, patrzy na Arka który mówi do Niej że został dla Niej jeszcze jeden, a ona na to że 'aha, wypiłeś tak szybko, bo Sandra Ci pomogła', lol, też Cię kocham mamusiu. xd
I obejrzałam "Kocha, lubi, szanuje", ech, Gosling, warte obejrzenia. :3

Wrzucam parę zdjęć mega złej jakości z Mazur xd

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz