Dzisiaj z rana udałam się do przychodni po wyniki badań, następnie do biedronki, a popołudniu wyszłam na dwór gdzie Kam uświadomiła mnie że za duża ilość limfocytów może oznaczać białaczkę, więc do wieczora wszyscy wmawiali mi że jestem chora. Boże, jak ja "kocham" ich czarny humor. Żeby nie było żadnych niedomówień mam tylko 1% ponad normę wiec powoli utwierdzam się w przekonaniu że jednak jestem cała i zdrowa, więc pomęczę Was jeszcze trochę tymi notkami :3
Mykam obejrzeć jakiś film na blue-Rayu, chociaż mam mały dylemat co wybrać... no trudno, najwyżej w połowie wyłączę.
Kolorowych snów życzę a na dobranoc zostawiam krótki filmik z niedzieli :)
Ja dzisiaj byłam w galerii i po podręczniki:D
OdpowiedzUsuńDobranoc:D