środa, 29 sierpnia 2012

O tym jak Kamilka pokonała swoje lęki i weszła do bloku nr 20 :3

Stwierdzam iż w ostatni tydzień wakacji włączył mi się tryb slow motions i nawet mi się to podoba . ;d
Jest dopiero środa a ja się czuje jakby rozpoczęcie miało być już jutro o.O
W każdym razie korzystamy z życia i dobrze nam z tym, nie ?

Wczoraj po długim oczekiwaniu wrócił do nas Centuś z tygodniowego obozu w Soblówce, więc stwierdziliśmy, że zrobimy Ciszce 'Let's play the game' (czyli, że po prostu zagramy w podchody). Wzięliśmy kartki od Machlarza, marker i wysyłając Ciszcę (która była na spacerze z Darią i jej koleżanką Dominiką) sms'a, że uciekamy, pobiegliśmy do bliźniaków zostawić pierwszą karteczkę.
Po nieudolnym marudzeniu Sandzi, która jak zwykle wywlekła na wierzch swojego lenia, obraliśmy dość okrężną trasę, której jeszcze nie przetestowaliśmy, ale nie była taka zła . ;d Dziewczyny jednak jeśli chodzi o podchody to są do bani bo dzwoniły do nas z każdą pierdołą ... następnym razem drużyny muszą być bardziej przemyślane, tak stwierdzam xd
W każdym razie w końcu dotarliśmy na Zadole, kaj stwierdziliśmy, że ustanowimy wielki finał i oczywiście Machlarz wpadł na niesamowicie głupi pomysł, żeby finał był w bloku Szymona . -,- Oczywiście moje protesty spełzły na niczym, bo wszyscy uznali, że to DOSKONAŁY pomysł. No cóż, poddałam się jakoś tylko od razu zastrzegłam że nie zbliżam się do siódmego piętra ... to mnie wywlekli na ósme xd
Finał był bogaty w adrenaline, gdyż jeszcze nigdy dwie drużyny nie dzieliła tak mała odległość. Kiedy dziewczyny w końcu dotarły do 20, my co sił w nogach z tego pieprzonego 8 piętra po schodach lecieliśmy w dół, prawie stykając się z nimi na siódmym (nie wierze, że mogły pomyśleć, że dam się tam zaciągnąć xd). Szybko napisaliśmy im karteczkę, że to nie ten blok i polecieliśmy do mnie na siusiu xd
W końcu wszyscy spotkaliśmy się na ławce pod moim blokiem (pomińmy fakt, że Daria przeszła obok nas i nas nie zauważyła xd
Podsumowując, zabawa przednia, kocham podchody :3



1 komentarz:

  1. Podchoody! Przypomina mi się mój harcerski czas, często mieliśmy podchody z zastępem chłopaków <3
    Fajnie się to wszystko czyta. Gładko :3
    Pozdraawiaaaaaaaammm!
    Sin.
    Sinka-nah.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń