wtorek, 10 sierpnia 2010

Brum, brum , no coś takiego xD

Pewnie gdyby nie SMS Sandry to dziś spałabym, do 14.00 co najmniej. Sandzia napisała "Co tam" - czyli pewnie nie ma netu- pomyślałam i moje przypuszczenia się sprawdziły xd Okazało się że Sandzia wyjdzie dopiero ok 16.00.No to kurde co tu robić do tej godziny ?:/. Najpierw włączyłam kompa i opisałam wczorajszy dzień a potem udałam się do kuchni , bo szklankę lodowatej wody cytrynowej. Gdy tak piłam łyk za łykiem i patrzyłam tępo w okno pomyślałam że może zrobię coś pożytecznego i posprzątam pokój i pozmywam. I to zrobiłam lecz najpierw poszłam wziąść prysznic , tym razem dla bezpieczeństwa mojego telefonu zostawiłam go w pokoju na łóżku. Po kąpieli i ubraniu się poszłam zapytać się cioci czy nic nie potrzebuje i pobawiłam się trochę z Lenką *.*Przeraża mnie wizja że gdy ona będzie mieć 10 lat ja już będę mieć 24 :/ Mogłaby się urodzić tak 7 lat wcześniej ale co zrobić? Gdy wróciłam do domu to wzięłam się za zmywanie naczyń , których nie było dużo. Uwinełam się z tym w 10 minut chociaż wolałabym zajęcie bardziej pracochłonne. Trudno siadłam na komie i poudzielałam się w klubie Poland-Polska , zawsze to robię jak mi się nudzi.Potem chciałam sobie obejrzeć The last song lecz serwer był przeciążony , może kiedyś uda mi się to w końcu obejrzeć , jak będę miała trzydziestkę xd.Ucieszyłam się bardzo gdy zobaczyłam że już 15.30. Zabrałam się za czytanie "Zmroku" Efekt? przeczytałam dwie strony =.= Czy ktoś z Was to przeczytał i czy to do końca jest takie nudne ? Jednak wolę oglądać parodie niż je czytać x.X O 16.00 przyszła Sandra wraz z moją mamą. Musiałam zjęść obiad więc posiedziałyśmy u mnie trochę i wyszłyśmy. Sielankę zakłuciły tylko dwaj jajogłowi , szkoda że to wczorajsze to był tylko sen - pomyślałam zirytowana. Byłam tak wkurwiona tym ze ich spotkałam że nie odezwałam się do Sandry z 20 minut xD  Na dworze wcale nie było o wiele ciekawiej niz w domu, więc o 18.30 wróciłam. Jak tylko przekręciłam klucz w dzwiach to mama zawołała " Nika chodż ze mną do biedronki" Ehh co zrobic o.O Poszła posłusznie z mamą do tej biedry modląc się w duchy bym nie spotkała ponownie bliżniaków , bo mogłabym dostać palpitacji serca , albo zacząć wyrzywać się na mamie że mnie zaciągnęła na dwór. Na szczęście bliźniaków nie spotkałam , ale za to spotkałam Dagę.Nie popsuło mi to humoru więc w dobrym nastroju wróciłam z mamą do domu.Gdy weszłam do domu w głowie ciągle nuciłam sobie piosenkę którą dzisiaj ktoś w moim bloku włączył tak głośno że słuchałyśmy jej z Sandzia na białych schodach. Chociaż jej ona się nie podobała ;P Bylam poirytowana faktem że słyszałam ją na VIVIE juz z dzieisięc razy a nie pamiętałam jej tytułu. Zaczęłam gadać z Kam czy może jej nie kojarzy , nasza rozwalająca rozmowa xd:
Kam , znasz tytuł takiej fajnej pisenki , gdzie w teledysku  taka laska w brylach takich choby nerdach , jedzie po Londynie ?
yyy nie xd



Ciszka19:37:22Bo to jest fajne a nie pamietam tytułu19:37:33a wiesz chociaz o jaką piosenkę mi chodzi ?



Kam *.^19:37:39więcej szczegułów please xd19:37:43nie mam pojecia o.O



Ciszka19:38:12no tak jedzie po tym londynie , tak brum brum bruuum, taka fajna ta piosenka na vive czasem leci19:38:16


Kam *.^19:38:31Chmm... nic mi to nie mówi xd19:38:35moze Alexandra Burke ?

Ciszka19:38:39brum brum ?

Kam *.^19:38:42ale ona chyba nie ma bryli xd

Ciszka19:38:46nie , nie  burke

Kam *.^19:38:58Brum brum? xd
Okzało sie że jedyny tekst piosenki który pamiętałam czyli " Good times" był jej tytułem xd
Nic więcej dzisiaj ciekawego sie nie działo , juter napiszę relacje z kina ^-^ Step up ;D
Papa ^-^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz