Utonęłam.
Ale było zbyt zajebiście bym mogła narzekać ! xd
Ok. godziny 9.30 obudził mnie deszcz =.=" Usiadłam na łóżku i przeciagnęłam się. Wstałam i skierowałam się do łazienki. Po drodze zerknęłam do pokoju wujostwa. Nikogo nie było. Z hukiem otworzyłam drzwi do pokoju babci.
- O mój Boże ! Dziecko kochane, nie strasz tak starej babci !
- Czołem babuniu - ucałowałam babcię i usiadłam na kanapie - Gdzie ciocia ?
- a To jej nie ma ? - Moja babcia mnie czasem rozwala xd No nic. Wyszłam z pokoju i poszłam się umyć. W między czasie ciocia wróciła do domu. Okazało się ze była na rynku. Beze mnie T.T No ale pójście do sklepu i tak mnie nie ominęlo. Zabrakło mi mleka xd W deszczu więc pobiegłam do biedry mocząc przy tym moje szare cudeńka ( tramposzki ! *.* ) Wróciłam do domu i... klapa ! Bo rozpadało się na dobre. Z nudów zaczęłam się snuć po domu z miną jakiegoś skazańca. Ciocia zaś gdzieś wyszła, a wujek od rana siedział w piwnicy robiąc porządki. Zaczęłam więc przeglądać półki w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego zajęcia. Po jakiś 20 minut z szafki wyciągnęłam... kolorowe karteczki ! Dzięki tym małym kwadratowym kartonikom miałam zajęcie na kilka godzin xd Jak w jakimś amoku zapisywałam tekstem każdy centymetr papieru, wszystkim co mi przyszło do głowy. Myśli, sentencje i opisy moich przyjaciół, a także każde moje odczucie znalazło swoje miejsce. Kiedy wkońcu "ocknęłam się" zapisane było kilkanaście karteczek. Doszłam do wniosku, ze jesli zaraz nie wyjdę z domu to zwariuje xd Zignorowałam krople deszczu i bez parasolki wyszłam na dwór. Woda zalała mnie strumieniami mocząc całe ubranie i włosy. Jakoś mi to... zbytnio nie przeszkadzało xd Zaczęłam biec, nawet nie wiem po co i tak byłam mokra xd Wbiegłam do lasu i dopiero tam się zatrzymałam. Zaczęłam podziwiać krople deszczu na liściach. Tam jest... stanowczo za cicho xd Wyszłam więc na ulice. Szłam przed siebie gubiąc się po kilka razy. Wkońcu przestało tak mocno padać, mżało lekko więc weszłam na jakiś plac zabaw. Usiadłam na mokrej huśtawce ( i tak byłam mokra, więc...? xd ) I sięgnęłam do kieszeni spodni by wyjąć telefon. Przez przypadek razem z telefonem wypadła mi jedna z krteczek. Zgiętą na pół kilka razy, szybko ją rozłożyłam. Na środku pisało wielkie "Tęsknię", a po bokach imiona:
Ciszka, Sandzia, Szymon, Julka, Puszek itp.
Położyłam karteczkę na huśtawce obok i patrzyłam jak pokrywają ją krople deszczu. Siedziałam tak i patrzyłam dopóty, dopóki cały atrament się rozmył. Wkońcu zrobiło mi się troche zimno. Zabrałam papierek z huśtawki i wyrzuciłam do kosza. Po jakiś 20 minutach byłam już w domu. Weszłam do pokoju, przebrałam się i zaczełam czytać
Peace and Love wszystkim ! ^-^
mi sie podoba. ; ) fajnie piszecie. fajny styl i pomysł. :D
OdpowiedzUsuń