piątek, 3 września 2010

Bella lodzi - czyli śmiechowy , przejęzyczony Piątek

Oł maj gat , nie wiedziałam że mama potrafi powiedzieć coś tak słodkiego *.*



Budzik zadzweonił mi o siódmej. Wkurzona wyłączyłam go i wygramoliłam si,ę spod kołdry , niestety zaraz napłyneła na mnie fala zimna. Zbuntowałam się  i poszłam dalej spać , choć wiedziałam że oi tak nie zasnę.
Wygramoiłam się spod kołdry i zła na cały świat poszłam do łazienki na poranną toaletę. Po wyjściu z łażnienki , włąxczyłam toster by zjeść jakiegoś tosta na śniadanko.
Gdy tosty wyskoczyły z tostera , usiadłam przy blacie kuchennym i zaczęłam przeżuwać kęs za kęsem.
Po śniadaniu poszłam to pokoju się ubrać , założyłam jasne dżinsy , koszulkę z trampkiem , kamizelkę , bluzę , przeczesałam włosy i byłam gotowa. Poranne czynności zajęły mi mniej czasu niż zazwyczaj więc zaczęłam sprzątać pokój zaczynając przy zaścieleniu łóżka i przy tym kończąc bo przyszła Kam z Szymonem ^.^
Poczekaliśmy chwilę w przedpokoju i zaraz przyszła Julka i Sandra więc wyszliśmy do szkoły w komplecie ^^
Pierwsza lekcja WOS - Poznanie , nowej panio , nowych wymagań , lekcja organizacyjna , opisywanie cio można zrobić dla dobra miasta i osiedla. Ogólnie nudy
Druga lekcja Polski - Hmm , gramatyka , gorący i zaćęty flirt Dari z Machlarzem xdd
Trzecia lekcja matma - Potęgi , zadanie szły mi nawet nawet bo byłam nawet na bieżąc a nie jak zazwyczaj pięc przykładów do tyłu. Ale i tak nie mogła się doczekać dzwonka. Wow ,... kozłowska chyba zrozumiała że szmponetka nie schodzi po jednym dniu i dziś nic mi nie mówiła ;O
Czwarta lekacja znów Polski- Gramatyka , praca w grupach , dialog z Kam:
Kam : Dobra chodzę z Szymonem ale czemu Machlarz jest zły tylko na mnie ?
Ja : Yyyy , bo To ty mu się podobałaś , Szymon nie.....chyba że o czymś nie wiem

Piąta lekcja : WF - poznanie nowej , głupiej pani od WF , cała lekcja siedzenia na parkiecie w sali i poznanie nowych durnych zasad >.< , popisywanie się Dari.
Szósta lekcja :WF , rozgrzewka , gra w siatkę na boisku , popisywanie się Dari
Siódma lekcja Religia : Pytanie do księdzaq typu : Czy ksiądz się masturbuje ? Czy ksiądz nie chce się do kogoś przytulić ? BK xd
Dzwonek , do domu! WEEKEND ^^
Powrót do domu , hmmm irytujący powrót do domu w towarzystwie Marty , Julki , Machlarza i Sandzi.
Oczywiście Marta z Machlarzem zaczęli dyskutować , dlaczego Kam z Szymonem nie okazują sobie czułościu w sql i na dworze o.O I głupie teksty.....>.< , bronienie Kam.

Po powrocie do domu zabrałam się za czytanie "Przed świtem" , coś mnie wzięło i czytam to drugi raz :P Szło mi dość opornie , może dlatego że nie lubię czytać popołudniu , wolę wieczorem.
Gdy zamknęłam książkę , poszłam do cioci. U cioci pobawiłam się z Leną , porozmawiałam z ciocią zabrałam kota i wróciłam do domu na obiad.
Zgrzałam sobie kapuśniak , moją ulubioną zupę *.*
Około piętanstej przyszła do mnie Sandzia, zobaczyła przed świtem i się pyta :
- Ciszka , co jkest najciekawsze w książce ?
-Hmm , bo ja wiem , ich ślub , pierwszy raz , Bella w ciąży i Bella lodzi (miało być RODZI).
Oczywiście ja to mam farta i wiem kiedy się przejęzyczyć , dostałyśmy z Sandrą głupawki. Rozwalił mnie własny tekst xd
 Pooglądałyśmy platakty , i pogadały.my o gwiazdach i jakoś godzinka zleciała szybko.Około szesnastej przyszła po mnie Kam. Najpierw udałyśmy się do sztok-majera po lody. Kupiłyśmy każda po Atlancie. Pycha :D^^
Następnie udałyśmy się po Darię co mi sie zbytnio nie uśmiechało. Daria zamknęła mi drzwi przed nosem i powiedziała że mamy przyjść o siedemnastej , więc odparłyśmy żeby to ona przyszła na hilwę.Na hilwie , najpierw siedziałyśmy we trzy , potem przyszedł Machlarz i coś podejrzanie mówił , nagle skapłam się że on chyba ma mutację , powiedział że mu siuę zaczyna xd ŁOŁ dojrzewający Machlarz ? Dziwne ;P Myślałam że zatrzymał się na etapie 3-latka.Potem pograliśmy w szczerość , tzn Daria chciała się dowartościować i pytała się Machlarza kto mu suię podoba  ( nie powiedziała tego ale widać było że liczy na odpowiedz "TY")
Taka odpowiedż nie padła xd Biedna Daria , reszty gry nie zdradzę bo nie jestem wredna ^^
 Potem z daleka przyszli Bartek z Szymonem więc Kam i Daria się na nioch ciepły. Gdy ja z Sandrą tam doszłyśmy Kam słodko trzymała się za ręce z Szymonem a D.H miała zaciesz ...
Usiedliśmy na moich schodach i po chwili musiałam iść z Darią do rabatu (sklepu) ...Wydawało mi się że chce tylko ze mną pogadać , po drodze Daria gadała mi w jakim jest szoku , szczerze to mnie to nudziło. Gdy wróciliśmy  , Szymon wyjął PSP i Daria się wyłączyła grają w Star Warsy =.="
O siódmej Daria poszła a około dwudziestej ja z Sandzią i Bartkiem , zostawiając Kam z Szymonem samych ;>
Miałam jakieś dziwne przeczucie , chociaż nie wiedziałam nawet czego xd
Siadłam na gady i wyciągnełam od Kam że się  całowali *.* Oj jak słodko ^^ Potem zapytała mi się jak moja mama sie domyśliła że ze sobą chodzą poszłam więc i się spytałam
"Córcia , ja tego nie wiedziałam , ale nawet idiota widzi że Szymon poza Kamilą świata nie widzi "
Jeny , jak słodko - pomyślałam i aż mi się  nogi ugięły xd
Tym słodkim akcentem , kończę , nie dostańcie próchnicy , Papa :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz