Wstałam... tym razem zgodnie z budzikiem xd Umyłam się ubrałam i wyszłam z Puszkiem. Szymon przyszedł po mnie o 10 minut za wcześnie, więc przez cały pobyt w szkole miałam wrażenie, że czegoś nie wzięłam xd nLekcje były cholernie nudne, a Kozłowska oczywiście już nam zadała zadanie domowe, a Stolarska ( ma szczęście, ze ją lubie xd ) kartkówke w środe. Naszczęście temat jest dość banalny, więc mam nadzieje iż sobie poradze. Na WF wszystkie dziewczyny przeżyły wielki zawód. Zamiast naszej ukochanej pani Nowak dali nam jakąś Anne Ociape ( ochrzczoną przz nas jako "Ocipe" ) która nam wszystkiego zabrania i na nic nie pozwala o.O ona se pado, ze my mamy na w-f skarpetki zmieniać. Hahaha, no chyba nie =.=" Przez całą przerwe przed religią Marta łaziła za mną i marudziła ( ponieważ Ciszka sie przez przypadek wygadała ) dlaczego po mnie i Szymonie nie widać, że ze sobą chodzimy ? Myślałam, ze ona tylko tak sobie gada, ale gdy Ciszka mi powiedziała, że ona potem przez całą drogę do domu ( wyjątkowo wracałam dzisiaj z chłopakami ) debatowała z Machlarzem, o tym, że my nie chodzimy po szkole za ręke i pewnie za chwile ze sobą zerwiemy, to się na nią tak wkurwiłam, że jak ją w poniedziałek zobacze to jej chyba łeb ukręce, a raczej nie chyba tylko napewno ! W paskudnym nastroju poszłam o 16 po Ciszkę. Naszczęście moje dwie ukochane BFF skutecznie poprawiły mi humor ^-^ O, dziwo było dziś dość ciepło, więc nie siedziałyśmy tym razem u Ciszuni tylko wyszłyśmy na dwór. Najpierw poszłyśmy na lody, a potem po Darie. Siedziałyśmy sobie na hilwie, gdy przyszedł Machlarz =.=" Cicha twierdzi, że jest zazdrosny... być może, tak czy siak, Machlarz odezwał się dzisiaj do mnie normalnie po raz pierwszy od kilku dni o.O Daria grała z nim w szczerość i była mega polewka bo przy niektórych pytaniach Machlarz się styrasznie plątał, Co chwile zerkałam za siebie by sprawdzić czy przypadkiem chłopaki nie idą do nas... gdy nagle, widze, ze za krzakami stoi Bartek o.O Mnie tam dwa razy nie mów, zostawiłam ich wszystkich i pobiegłam do chłopaków. Razem ze mną poszła Daria, która pierwsze co to do Bartka xd Ech... ja podeszłam do Szymona z pytaniem, czemu się kryją. Okazało się, że są fochnięci na Machlarza o.O Chmmm... no to go wzięłam za ręke i mówie, ze pójdziemy wyciagnać dziewczyny z hilwy. Na to Daria robi wytrzeszcz oczu, spogląda to na mnie, to na Szymona, a potem z wielkim szokiem, mówi iz do siebie pasujemy xd No cóż... Darie chyba troche szokło, bo po chwili wyciagnęła Ciszkę do rabatu by nas obgadać xd
Posiedzieliśmy trochę na schodach, mieliśmy polewkę z przerabiania przez Bartka zdjęć, a potem wszyscy się nagle zmyli o.O Zrobiło mi się zimno, no to postanowiłam iż wracam do domu xd Szymon mnie odprowadził ( jak zwykle zresztą ) a potem... się pożegnaliśmy xd Nie wiem czemu, ale od tamtej pory mój wisiorek do zmiany nastrojów jest ciągle fioletowy i jak na razie koloru nie zmienia ^-^
Peace and Love wszystkim ! :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz