środa, 22 września 2010

Dłuuuga środa :P

Wstałam cała zalana własnym potem...jeny te koszmary mnie zamęczą.
Czym prędzej poszłam do kuchni nalać sobię szklaę lodowatej wody. Niestety nie znalazłam żadnej mineralki więc bez zastanowiemnia nalałam sobie kranówy. Piłam tak tą wodę łażąc bezczynnie po kuchni , zatrzymałam się dopiero przy palnie lekcji. Gdy spojrzałam na swój dzisiejszy rozkład lekcji załamałam się , kurwa osiem lekcji =.="
Poszłam do pokoju , rozgrzebałam całą szafę i nie wiedziałam co założyć , w końcu zdecydowałam się że założe dżinsy , koszulkę z dziewczynką której nei miałam na sobie z dobry rok , do tego założyłam szary sweterek i  chustkę. Gdy byłam prawie gotowa doszłam do wniosku że chce mi się nadal pić. W lodówce znalazłam sok porzeczkowy więc nalałam go sobie do szklanki i... oczywiście tak machnełam ręką że szklanka spadła na ziemię a sok wylądował na mojej bluzce.
No pięknie - pomyślałam ironicznie , biegnąc do łazienki namoczyć bluzkę. Dobrze że chociaż sweterek i dzińsy ocalały. Gdy namoczyłam tak bluzkę znowu stanełam przed szafą zastanawiając się co ubrać. Kurdę jestem ubrana cała na szaro to nie założę  żółtej albo fioletowej bluzki. Znalazłam oliwkową , lecz na ramiączkach , więc byłam zmuszona założyć na to jeszcze kurtkę. Gdy przysżły po mnie dziewczyny wyszłyśmy  do szkoły zmierzyć się z okropną środą.
Pierwsza lekcja - Infa... kilka razy się zgłosiułam i tak zarobiłam dwa plusy. Tak pozatym to strasznie nudno , cała lekcja pisania o grafice komputerowej , softwarach itp =.="
Druga lekcja - Chemia , lajtowy temat , jaki9eś łączenie się pierwiatków. Sioedziałam z Martą bo nie mogłam siedzieć z Kam i Darią bo babka wymyśliła  że będziemy siedzieć po dwie osoby w trzy-osobowych ławkach =.="
Trzecia lekcja - Historia , zgłosiłam się do pasowania pierwszaków , będę robić za kota ^^ Pozatym babka od histy powiedziała nam o dwu dniowej wycieczce do Wawy ^^
Czwarta lekcja - Fizyka w zastępstwie za matmę. Yym coś o kole , w sumie bardziej to była technika. Nawet nie wiem bo całą lekcję rozmyślałam o tym czy pojadę na tą wycieczkę. Daria zaczeła mnie przekonywać bym nie jechała o.O Może i jestem uległa ale nei aż tak.
Marta na przerwie strasznie się pokłuciła z Darią. Daria zaczeła ryczeć w łazience i zaraz przyleciała do mnie ....
Piąta lekcja - Zajęcia artystyczne =.=" Cała lekcja o grafice komputerowej i o pikselach. Nuda !
Szósta lekcja - Chemia w zastępstwie za matmę. Znowu lajtowy temat , lekcja mineła dość szybko , tym razem to Kam siedziała z Martą a ja z Darią.
Przerwę spędziliśmy wraz z Kam , Sandrą , Darią , Julką i Bartkiem u pani Basi  w szatni. Kurdę nigdzie się tak fajnie przerw nie spędza jak właśnie tam , zaczęliśmy rozmawiać z panią o obiadach w szkole , potem przyszła pani Stolarska i Daria zaczęła zgadywać ile ma lat.
 Siódma lekcja - Polski , słuchaliśmy jakiegoś wiersza , zapisaliśmy jakieś argumenty w zeszycie , oczywiśćie musiałam czytać... -.-"
Ósma lekcja - ......zwolnienia :D Haha , ale fajnie :)
Poszliśmy więc z Kam , Sandzią , Julką i Machlarzem do sztoka do Rockefellery. Była nowa dostawa. Ja nie miałam kasy więc lody kupili tylko Kam z Machlarzem. Ja za to dałam kilka Rockefellerów na dno lodówki by ich przede mną nie wykupili. Może to trochę wieśniackie , ale "Sztokmajer" to jedyny sklep gdzie sprzedają najlepsze lody i w dodatku sprowadzają te lody co dwa tygodnie i to z jakieś dziesięć sztuk =.="
W domu , była strasznie padnięta , włączyłam kompa i zabrałam się za robienie nagłówka na bloga... coś tam zrobiłam ,a le przerwałam pracę bo przyszli rodzice. Poprosiłam tatę bym mogła jechać do Warszawy z klasą i zgodził się , mama zresztą też ^^ Ucieszyłam się strasznie , zaraz napisałam Sandzi by po mnie porzyszła. Między czasie zjadłam łazanki , którę trochę niestety przypaliłam. Sandzia przyszłam po jakiś trzydziestu minutach. Niestety na dwór dziś wychodziła tylko ona bo cała reszta ekipy siedziała nad książkami. Eh co ta gegra nie robi z ludzi. Ja na szczęście już byłąm pytana więc na razie zakuwać nie muszę.
Na dworze poszłyśmy na hilwę , gdzie gadałyśmy z dwie godziny i słuchałyśmy muzy.
Potem Sandzia poszła do mnie po zeszyt z WOS-u a u mnie była ciocia z Lenką *.* Moja kochana malutka  Lencia ^^
 Posiedziałam trochę z ciocią a teraz idę sobie zrobić kolację ^^
Papa ^-^
 ....A właśnie , dodam tutaj ten nagłówek który dzisiaj zrobiłam ale nie jestem jakoś nim zachwycona. Co o nim sądzicie , napiszcie pilss.
I jak ?

1 komentarz:

  1. Julka ^^ : Mnie sie podobaja te wasze nagłówki. Ja chce juz do Wawy. ! ;)

    OdpowiedzUsuń