Wstałam wraz z dźwiękiem budzika , nastawionego wczoraj o trzeciej w nocy =.=
Byłam strasznie nie wyspana tak bardzo że aż prawie zasypiałam nad śniadaniem. Doszłam do siebie dopiero gdy w łazience przemyłam twarz lodowatą wodą. Poszłam do pokoju ubrałam się , w jasne dzinsy , fioletową koszulkę , kamizelkę i pasek czarny z takimi choby ćwiekami `^^
Chcąc nie chcąc gdy byłam gotowa wyszłam do kościoła , ale nie uśmiechało mi się wychodzić z cieplutkiego domku.
Na dworze , zaraz poczułam na skórze lodowaty wiatr , zrobiło mi się cholernie zimno więc jak najszybciej udałam się w kierunku kościoła.
Na miejscu czekały na mnie już Kam z Julką , usiadłyśmy posłusznie na schodkach i akcja xd
Oczywiście śmiałyśmy się , oczywiście na mszy był pewien nimfoman xd ( Gościu se raz zaczął wlić w kościele , seryjnie , fuj , ble , ohyda)
Po mszy , poszłam z Kam i Julcią do Darii po pendriva a następnie z samą już Kam na targ obejrzeć bluzy.
Żadnych fajnych bluz nie było ale były boskie , strasznie tanie botki ( jak to ujął Machlarz i Szymon - błotki xd)
Połażiłyśmy po targu , poszłyśmy do lewka po żarcie dla mojego kota , pogadałyśmy pod moim blokiem i wróciłam do domu.
Posiedziałam trochę na kompie , zaścieliłam łóżko , zjadłam obiad i przyszedł po mnie Machlarz z Szymonem.
Ogranełam się trochę i zeszłam na dół. Najpierw poszliśmy po Sandrę która nie wyszła a następnie po Julkę która za moją namową wyszła ^-^ Ah jestem boska xd
Najpierw poszliśmy na hilwę i dostałam SMS od Sandzi że wyjdzie za godzinę.
Trochę się nudziliśmy , ponieważ siedzenia na hilwie i słuchanie muzy z telefonu nie jest pasjonującym zajęciem więc poslziśmy po Darię , wyszła dopiero za trzecim razem a my po nią łaziliśmy jak idioci =.="
Wpierw poszliśmy na hilwę ale zaczeło padać więc udaliśmy się do klatki na białych ^^
Siedzieliśmy tak , gdy Machlarz zaproponował by się pobawić w "chowanego w bloku"
Zabawa godna pierwszaków w podstawówki ale niccc. Poslziśmy wpierw do bloku Kamili i Daria ciepła się że chce uciekać z Machlarzem. Okey niech bd , ja szukałam ich z Julką. Znalazłyśmy ich szybko a potem przeneśliśmy się do bloku Szymona gdzie usiadłyśmy pod drwami Szymona i grałyśmy na moim fonie. Gdy w końcu znalazła Nas Daria , była tak wkurwiona , miała taką hajne że tego się nie da opisać. Zaryzykuje chyba nawet i powiem " Tak wkurzonej nigdy jej nie widziałam"
Zaczeła krzyczeć , jechać po mnie przy Machlarzu a ten jak idiota tylko "heeee hehehee"
Byłam tak przez nią wkurwiona że przeszło mi dopiero na hilwię gdy sobie poszła.
Posiedzieliśmy trochę na hilwię , posnułyśmy kilka domysłów , gdy o dziewiętnastej zrobiło się zimno to sobie poszłam. W domu zjadałam kolację a teraz relacjonuję tzg z Kam na gg :*
Papa ^-^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz