poniedziałek, 20 września 2010

Kolejny poniedziałek - Nudny , ale w pozytywne sposób .xd

Przebudziłam się ok 5 nad ranem (z resztą teraz będzie tak się działo co każdy poniedziałek) bo Arek jechał na praktyki . : /
Przewróciłam sie na drugi bok , i dość szybko zasnęłam , zdziwiłam sie że nawet ból zęba (również przez całą noc :/.) mi w tym nie przeszkodził .
Obudziłam się w pół do ósmej , bo budzik nie zadzwonił a 15 min wcześniej miałam obudzic Olka ... ech , musiałam dość mocno nim potrząsnąć aby się przebudził , bo ma "niedźwiedzi" sen - i do tego chrapie O.o
Zaczął się na mnie żalić , i był wściekły , żę go za późno obudziłam ... i tak wyrobił się w zaledwie kilkanaście minut , i wybiegł piorunem z domu . A ja stwierdzając iż już nie zasnę , poszłam do kuchni po coś na śniadanie , ale oprócz cukierków (które i tak zjadłam w szkole , a połowa cukierków została wysępiona przez dziewczyny xd ) nic nie było ... wzięłam je ze sobą , nie ruszyłam ani jednego , i zaczęłam czytać "Breaking Dawn" :D.
Około 9 zorientowałam sie że muszę ruszyć tyłek z łózka , i się pozbierać . Wstałam z niechęcią , wzięłam jakieś ciuchy które wpadły mi w ręce , i poszłam do łazienki .
Moja kochana mamusia musiała kupić headen shoulders  (nie wie jak to się pisze xd.) i miałam takie nie wiadomo co na głowie , ale wyprostowałam tylko grzywke , bo nie miałam ochoty robic z włosami czegokolwiek innego -.-"
Spakowałam do plecaka śniadanie + cukierki , założyłam moje buciki (jestem zła , bo coraz więcej osób ma te buty , a one są takie ładne -.- ") i wyszłam z domu . Ok 9:30 byłam po Ciszkę gdzie była już Julka . Po kilku minutach przyszła Kam , i udałyśmy się do szkoły .
Pierwsza lekcja fizyka - cyferki , wzory , nudno , ale lepsze to niż matma O.o
Druga lekcja historia - Pani oddawała kartkówki , Kam modliła się abym dostała 4 , a miała - 3 . xd
Trzecia lekcja technika - kolejna lekcja z panem Ć . cos o silnikach , nic z tego nie kumam , ale to mi się raczej nie przyda ^^ xd.
Ostatnia czwarta lekcja angielski - sama nie wiem o czym była , minęła dość szybko jak na aglika :D.
Nie miałam dziś niemieckiego , więc kończyłam równo z dziewczynami ( ;.
W domu siadłam na kompa , chciałam zeskanować zdjęcia , ale nic mi nie wyszło -.-"
Umówiłam się z Kam na 15 na hilwie , nim się obejrzałam musiałam się zbierać . Przebrałam się w czarne rurki , czarną bluzkę z rękawem , skórzana kurtkę i botki . Wychodząc z bramy spotkałam Kam z Puszkiem . Najpierw poszłyśmy do Sztoga , ale nie było Rockefellerów ;o
Więc poszłyśmy do Pako po kulki ^^ . Po drodze spotkałyśmy Cichą , Julkę i Darie wracającą z dodatkowych języków , które dziś u nich trwały 15 min , bo miały lekcje organizacyjną xd .
Julka poszła do domy , "Princessa" (nie znosze jak dziewczyna na nią tak mówia , to dla niej za ładnie =.=") doprowadziła nas do Pako, a potem tez se poszła . Przeszłyśmy się na zadole , usiadłyśmy na ławce , pogadałyśmy . Odprowadziłyśmy do domu Puszka , po drodze spotykając mame i siostre Kam , która rzuciła się na Ciszkę , jak to komicznie wyglądało . xD Ciesze się że ona nie okazuje takiego uwielbiania wobec mnie ^^.
Ciszka musiała iść na obiad , więc poszłśmy z nią , posiedziałyśmy na plotku i pudelku , pośmiałyśmy się z panią Beatą , Kamila zaczęła kramić Ciszkę łazankami [ tekst Kam poprzedniej notki - "taaaa... za mamusię, za tatusia, a za Taylora to Ciszka tak wpierdala, że aż jej się uszy trzęsły xD ." ] Przyszłą Julka i wyszłyśmy z powrotem . Najpierw do sztoga , gdzie dziewczyny (oprócz mnie i Kam) wychaczyły Rockefellery -.- A my kupiłyśmy se chrupki , ich nazwy zapomniałam . xd Potem do piekarni z Julką . Na hilwie było nudno , więc poszłyśmy na skwerek , posiedziałam z Ciszką w yellowtube , a Kam ciągnęła mnie za włosy , przyciskając je nogą xd . Jak chciałyśmy wejśc na góre tuby z Ciszką , to jakaś baba zawołała że takie stare krowy , a takie rzeczy robią =.=" Chciałam sie jej odszczeknąć , ale odpuściłam , i wyszłyśmy , a po drodze zaryczałam "Stara krowa" i podobno tamta baba sie odwróciła . xD
Usiadłyśmy na schodach , poczytałyśmy gazete , przyszli Bartek z Szymonem , ale się zmyli bo powidziałyśmy zeby se poszli . xd No cóz , po jakiejś pół godz poszłsmy na hilwe . Po jakiejś godzinie bezczynnego siedzenia na ławce, czytania gezety, i słuchania muzyki z mojego telefonu , Kam wwaliła mi się na kolana , i powiedziała że tak jej ciepło . xd
Mi z resztą tez , kołysałyśmy się , a Kamila śpiewała kołysanki ^-^
Ok 19 rozeszliśmy sie do domów , w  domu był Arek , Sabina i Łukasz O.o
Pogadałam z nii trochę , potem pouczyłam sie moment do anglika , i zaczęłam czytać "przed świtem" .
W końcu se poszli , i usiadłam na kompa . Szukałam na niebe jowisza , który miał być widoczny gołwym okiem , ale nic z tego . : / [http://deser.pl/deser/1,97052,8395467,To_zdarza_sie_raz_na_50_lat__Jowisz_bedzie_tak_blisko.html]
Teraz jem pącza , i słucham Musa . MIłych snów w HD ^^.

Sie rozpisałam O.o

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz