Dzisiaj ze snu wybuidził mnie mój inteligentny kot który był najwidoczniej głodny. Pół przytomnie spojrzałam na zegarek
Kurna siódma! Po co mam jeszcze wstawać ? - pomyślałam wściekła przewracając się na drugi bok.
Lecz Leon nie dawał za wygraną , miauczał i miauczał więc kilka minut po siódmej zeszłam z łóżka i poszłam go nakarmić. Chciałam sie poło9żyć dalej spać bo miałąm dziś lekcje na dziesiątą lecz sen nie nadchodził. Poszłam więc do łazienki na poranną toaletę , a potem w piżamie wgramoliłam się do łóżka z kanapką z nutellą. Z nudów zaczełam oglądać "Majkę" a potem "Dzień dobry tvn" =.=" Przed dziewiątą zaczełam się ubierać i wyprostowałam włosy. Z nudów włączyłam kompa czego zxazwyczaj przed lekcjami nigdy nie robię i weszłąm na pudelka.
Zaraz potem przyszła Julka a po niej Sandra a za Sandzią Kam z Szymonem. Dobra wszyscy w komplecie , idziemy do szkoły.
Przed rozpoczęciem lekcji siadłam na korytarzu obok Dari która zaczeła się śmiać , co mnie rozbawiło a zaraz po mnie zaczeła śmiać się Julka. Sandra z Kam stały i głupio się gapiły xdd
Pierwsza lekcja - Fizyka , czyli podlizywanie się Darii że potrafi zrobić zadanie , pozatym , durne zadania , wywołanie Machlarza do tablicy , czyli ogólnie nuda.
Druga lekcja - Historia , babka oddawała kartkówki , dostałam piątkę , tak pozatym to siedziałam z Darią co nie wychodzi mi najlepiej. Najpierw zrobiłam zadanie które kazała nam zrobić histeryca (czyt. Przepisać pół strony książki a potem czytać to na głos klasie na plusy) , a potem zaczełam gadać z Darią i obserwować jak gada do robaka którego bała się Kinga siedząca ławkę za nami =.=" Daria nie była by SDarią gdyby ot tak sobie ego robaka zostawiła , oczywiście musiała łaźić z nim po klasie i odstawiać go na roślinki xd
Trzecia lekcja - Technika , czyli opowieści pana Ćmoka o wojsku i o tym że tam potrzeba dobrych elektryków , a tak poza tym to totalna nuda ... Nauka o budowie silnika no litości =.="
Czwarta lekcja - Angielski , nie miałąm zadania i nie wiedziałam jak zrobić więc zgłosiłam se "bz". Poza tym to zbytnio nie słuchałam co baba gada bo chciałam już do domu , rozmyślałam o zbliżającym się dodatkowym angielskim i niemieckim. Dzwonek , nareszcie!
Wyszłam z klasy i udałam się w stronę wyjścia ze szkoły , zapomniałam że Bartek do mnie ma wbić na godzinę przed dodatkowym angielskim , w dodatku zapomniałam że obiecałam Dari że po lekcjach pójdę z nią do sklepu. Więc poszliśmy we trójkę na zadole do lewka , gdzie Daria kupiła sobie chyba chipsy , a Bartek pożyczył od niej kasę i kupił sobię pomidorową zupkę chińska umówiliśmy się z Daria że przyjdzie po mnie piętnaście minut przed rozpoczęciem zajęć dodatkowych. Poszliśmy do mnie , Bartek siadł na kompa a ja poszłam do kuchni zrobić mu tą zupkę xd
Posiedzieliśmy trochę na kompie , po niecałej godzinie przyszła Julka , która również chodzi na te przeklęte zajęcia i czekaliśmy na Darię. Lekcje zaczynały się o 14.30.
14.25 - Dari nie ma
14.30 - Dari nadal nie ma
14.35 Jak jej nie było tak jej nie ma.
Poszliśmy więc bez niej już ze spóźnieniem. Gdy około 14.45 weszliśmy do skzoły Daria dzwoni do mnie :
- No cześć Ciszka , gdzie jesteś? Wiesz , ja już zaraz po Ciebie wychodzę.
-Daria , jak to gdzie ?! no w szkole...ile mieliśmy na cb czekać?!
-Ahaaaaa , nie wiedziałam , no dobra to ja też zaraz tam przyjdę.
Rozmowa która mnie powaliła xd
Na zajęciach wybieraliśmy sobie godziny zajęć , w sumie trwało to jakieś dziesięć minut i rozeszliśmy się do domów.
Po wyjściu ze szkoły Daria poprosiła mnie i Julkę , byśmy poszły z nią do "żabki" i oczywiście w połowie drogi przypomniało jej się że to nie do żabki miałyśmy iść tylko do "Rabatu". Poszyłyśmy więc z nią do tego "Rabatu " gdzie kupiła sobie loda i zmierzałyśmy w kierunku domów. Pod moim blokiem zobaczyłam Sandzię i Kam , które były już beztrosko na dworze. Poszłam z nimi na zadole , gdzie po drodze Daria poszła do domu a ja siadłam z nimi na ławeczce i patrzyłam jak wpierdalają lodowe kulki od których chyba się uzależniły.
Następnie poszłyśmy do mnie odnieść torbę i zjeść obiad. Gdy dostałam drugie danie Kamila rzuciła :
-Nakarmić Cię czy sama zjesz ? xd
Ja dla jaj odpowiedziałam by mnie nakarmiła a ta zaczęła mnie na serio karmić xd Powalająca akcja xd Potem zaczęłyśmy z Kam szukać monet wyprodukowanych w 1996 roku , ale nie znalazłyśmy. Wyszłyśmy na dwór , standardowo najpierw do sztoka , po Rockefellery a potem na hilwę gdzie zaczęłyśmy słuchać muzy z telefony Sandry. Trochu nam się nudziło , więc poszłyśmy na skwerek na YellowTube , gdzie dołączyli do Nas Bartek z Szymonem. Gdy tak huśtałyśmy się w YlellowTube , jakaś stara baba zaczęła do Nas :
-"Takie stare krowy , a na placu zabaw się bawią , zjeżdzać mi stąd "
Kurwa , baba sama ma z pięćdziesiąt lat więc po pierwsze dlaczego mówi do 14-latek "stare krowy" ? o.O
Po drugie - Kurde chyba rodzice płacą te pieprzone podatki , więc mogę sobie korzystać z placu zabaw , tym bardziej że nie ma tam żadnego regulaminu gdzie znajdował by się maksymalny wiek dzieci bawiących się na placu zabaw.
Po trzecie - kurde to gdzie mamy być , na schodach źle , bo Nas a to ochroniarz z mojego bloku wypieprzy , a to jakieś sąsiadki zaczną narzekać. Ławki zajęte więc co mamy do jasnej cholery robić ?! o.O
Wkurzone wróciłyśmy na hilwę , mijając po drodze mamę Kam z Tyśką.
Usiadłyśmy na ławkę , i doszłam do wniesku że chciałabym dostać ataku pożądnej głupawki. Kam mnie poparła i starłyśmy się rozśmieszyć co nam nie wychodziło , więc stałyśmy z ławki i zaczełyśmy przez siebie skakać , Kamila zaprowadziła mnie pod słup i wzieła mi nogę do góry i prawie się nie wywaliłam xd
Wszelkie staranie , nie doprowadziły Nas do głupawki , więc posiedziałyśmy trochę i poszłyśmy na białe schody. Na białych , potwornie się nudziłam więc wpadła na pomysł że skoczę po gazetę i sobie poczytamy.
Do sklepu poszła ze mną Julka a Sandra z Kam zostały i czekały na Nas.W drodze do lewka rozmawiłyśmy o tej durnej babie która wyrzuciła nas ze skwerku :\ Po powrocie na schody zabrałyśmy się za czytanie , a potem za wybieranie prezentu dla chłopaków na Dzień chłopaka ^^. Gdy przyszli na schody Bartek z Szymonem wyrzuciłyśmy ich z tamtąd , a potem poszłyśmy znowu na hilwę , gdzie grali razem z Machlarzem. Na hilwię , zrobiłyśmy z Sandzią pojedynek Eminem vs. Edward z Bellą i przegrałyśmy trzy do czterech :( Em wygrał , no niech będzie on też jest fajny.
Po godzince wróciłam do domu bo było mi przeraźliwie zimno. W domu zjadłam tosty , wzięłam gorący prysznic , a teraz piję herbatkę z sokiem malinowym ^-^
Papa :*
`Staare! xd Robione pół roku temu w Pradze ^^ Z Julcią moją drogą :)
Coś mnie jakoś tak naszło by do każdej notki oddawać zdjęcie xd

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz