Wstałam ok. 4.30 i tu taki zonk... moi rodzice już nie spia o.O Tata właśnie wychodził do pracy, a mama szykowała sobie kanapki. Umyłam się i ubrałam w jakieś 15 minut, wic zrobiłam sobie śniadanie i żarcie do Wawy, a potem jeszcze raz przekopałam całą torbę by sprawdzić czy napewno wszystko mam. Lekko przewrażliwiona iz się spóźnie wyszłam dość wcześnie. Pod szkołe podrzucił mnie mama ^^ Uwolniłam Ciszkę od towarzystwa bliźniaków i nieczekającdługo już całą klasą wsiedlismy do autokaru. Jadąc do Wawy grałam przez ponad godzinę z Darią w firmy na "s". Daria co chwile wykrzykiwaa sexpol doprowadzając mnie do głupawki xd Podróż minęła dość szybko i wszyscy w świetnych humorach udali się na powązki. Połaziliśmy z godzinę po tym cmentarzu cykajac wraz z Daria fotki co ciekawszym nagrobką (np. Julian Tuwim). Lekko znudzeni udaliśmy się do następnego punktu wycieczki czyli do zamku królewskiego w którym dostaliśmy takie śmieszne słuchawki i mini radyjka by słyszeć naszą przewodniczkę xd Oczywiście po 5 minutach zdjęłam te przeklęte słuchawki i wdałam sie w dyskusje z Maćkiem na temat nadwrażliwości przewodniczek i babek pilnujących poszczególnych sal. Maciek był wściekły na Tomaszewską bo mu zabrała telefon więc ja też obgadaliśmy przy okazji próbując wraz z Bartkiem spławić Machlarza =.="
Po zamku nastepny w kolejce był pałac prezydencki do którego szliśmy piechot przez starówkę mijając po drodze kolumnę Zygmunta i tu rewelacyjny dialog pomiędzy mną i Darią xd
-Kam, patrz jakie fajne !
- co ? Zygmunt ?
- nie, Zygmunt... stadion ! *.*
Zapomniałam dodać, ze to właśnie stadion narodowy był główną atrakcją dzisiejszego dnia i to właśnie temu obiektowi zrobiono njwększą ilość zdjęć xd Oprócz tego wraz z dziewczynami z nadzieją wypatrywałymy Szymona Majewskiego ale niestety nasz idol nadal pozostaje nieuchwytny T.T Ostatnim i zarazem najnudniejszym aspektem wycieczki było Muzeum sportu, gosh, jak ta baba przynudzała =.=" wszyscy ( za wyjatkiem paru osób ) ją olali i poszli se usiąść ^^ Z powodu braku miejsc wpakowałam się Batkowi na kolana i zajęłam się uwiecznianiem Marty na moim aparacie xd Wkońcu opuściliśmy to coś i udaliśmy się na obiad. Pierwsze wrażenie - Amerykańska, szkolna stołówka. Jedzenie było tak obrzydliwe, że aż bałam się wziąść cokowk do ust. Niestety byłam na tyle głodna, ze musiałam się przemóc i TO zjadłam o.O Po posiłku ( Nie można tego nazwać obiadem ) udaliśmy się do hotelu. I tu miłe zaskoczenie. Choć z zewnatrz wyglądał fatalnie, to warunki w pokojach były po prostu rewelacyjne. U każdego czajniczek, trzy szafy i szafeczki oprócz tego b. ładna łazienka ^^ Cała nasza klasa zlazła się do mojego pokoju i zrobiliśmy "Wieczór dzielenia się jedzeniem" xd Nikt nikomu nie żałował, kazdy jadł co chciał, wszyscy z jednego kubka ( wraz z Ciszką jadłysmy naawet z tej samej łyżeczki a zeby było mieszniej to jadłysmy zupę Bartka xd ) O 21.45 Nowożynka kazała sięwynieść chłopakom z naszego pokoju. Zaczęłam więc kombinować i "przechowałam" Ciszkę w moim łózku by tylko ta nie musiała isć do Sb xd Rozmowa która mnie powaliła:
Nowożynka: Bartek, Mateusz ( Grządziel ) natychmiast do swojego pokoju ( to look na mnie ) kogo tam ukrywasz pod kołdrą ?
Zaczynam odkrywać najpier koc, potem kołdrę, wnet Ciszka wstaje i z zacieszem
- Dzień dobry !
Na co Nowożynka:
- Aaa... koleżanka to co innego xd
Ech, niestety operacja pt: "Ciszunia śpi z Kamilką" się nie powiodła z powodu nieplanowanego wtargniecia wiedźmy Tomaszewskiej xd Jednym słowem dzień upłynął nam zajebiscie ^^
Środa
Budzik zadzwonił nam o 7.00 ale wyłączyłysmy go i spałyśmy jeszcze z pół godziny. O tej całej 7.30 wbili się do nas Bartek z Cenderem, którzy uniemożliwili mi ubranie się ( Marta była w haźlu a ja chciałam iść do Ciszki xd ) Wbiłm się więc pod kołdrę i zaczęłam się nieporadnie ubierać. Wkońcu kiedu udało mi się zapiąc stanik ( co pod tą kołdrą było horrorem xd ) Wygramoliłam się w poszukiwaniu bluzki. Bartek skomentował to jedną, krótką aczkolwiek wywołującą u mnie głupawkę wypowiedzią: "Cholera, już się ubrała" xd
Zeszliśmy na śniadanie, które również było niezjadliwe a potem pojechaliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego, które okazało się naprawde ciekawym miejscem. Wszystkim podobało się zbieranie karteczek z datami, więc z tego miejsca mam dość miłe wspomnienia xd Po muzeum przyszła kolej na łazienki, z których nic a nic nie pamiętam bo bliźniaki cały czas cykały zdj =.=" Momentem Kulminacyjnym ( a raczej wspaniałym, pięknym, miłym, intelignetnym i cudownym [ wraz z Cichą wymyśliłyśmy jeszcze więcej przymiotników] xd ) okazał się pałac kultury. Pierwszym zonkiem był przystojny kasjer, ale to ni o niego tu chodzi tylko oczywiście P. Łukasza *.* Kiedy Tomaszewska zwróciła się do nasz tekstem "Idźcie proszę za tym przystojnym przewodnikiem" nie spodziewałysmy sie aż takiego szoku. Przed nami stał poprostu Boski Adonis w ludzkiej postci *.* Po chwili okazało się, ze jest niewyobrażalnie miły, inteligentny i z takim zapałem opowiadał o ekologi, ze poprostu nogi miękły ^^ Wszystkie dziewczyny otoczyły go ciasnym łańcuszkiem i spijały każde słowo z jego ust. Naszczęście podczas jechania windom nam jako jedynym z naszej grupy ( mnie, Julce i Ciszce ) udało się wbić z nim do windy, wiec po chwili wdałysmy się z nim w pasjonujacą rozmowę na temat Warszawy i innych nieistotnych pierduł. Na koniec chciałysmy sobie zrobić z nim zdjęcie, ale oczywiście cała klasa się na nie wbiła =.=" Pałac kultury był ostatnim punktem naszej wycieczki. W złych humorach ( z powodu rozstania z Panem Łukaszem, nie zobaczenia Majewskiego, głodu oraz nie wbicia się do złotych tarasów ) wsiedlismy do autokaru. W drodze do domu zatrzymalismy się jeszcze na obiedzie, który wbrew naszym obawą okazał się pyszny *.* Później wdałm się z Bartkiem i Centusiem w rozmowe o relacjach Damsko-Meskich i przekonałam Bartka iż... CENZOR ( Bartus się wkurwił, ze o tym napisałam xd )Reszte wniosków na ten temat zatrzymam dla siebie bo to była prywatna rozmowa pomiedzy mną a Bartusiem ( szczeliny pomiedzy siedzeniami cholernie utrudniają rozmowe -.-" )
W domu bylismy ok. 22, wiec zdążyłam tylko na końcówkę "Tap Madl"
A teraz moje ulubione zdjęcia z Pragi vs. Zdjecia z Wawy ^^
Praga
. ^^
Z Ciszką <3
Atak na Bartusia ! xd
Najlepszeee <3
Wawa ^^
Jak jakies żule xd
Wraz ze "złotym panem" . ^^
Gdzie jest Krzyż ? xd
A buuu .! ^^
Zdjęcie roku xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz