wtorek, 8 marca 2011

80 letnia fanka Hannyh Montany i wazon wyglądający jak szklanka czyli wtorek xd.

Obudził mnie budzik, a chwilę potem poczułam okropny ból brzucha. Wyłączyłam budzik, napisałam Ciszce że nie pójdę na poprawę sprawdzianu, wzięłam no-spe, i położyłam się spać. Około 8 rano również obudził mnie telefon, ale tym razem zwlekłam się z łóżka. Ubrałam na siebie różową bluzką, rurki i sweterek, a następnie poszłam do łazienki. Poranna toaleta razem z układaniem włosów, z którymi coś dziś było nie tak oraz z malowaniem zajęło mi około 30 minut. Zrobiłam jeszcze kanapki, spakowałam się i wyszłam do szkoły.
Matematyka - Sandzia dostaje wzorowe zachowanie za noszenie korków XD ^^. Poza tym pół lekcji szukałyśmy czegoś na kwiatki wraz z Kingą (tak, tak, dostałyśmy od chłopaków tulipany i batoniki xd ;>).
Angielski - Beaty nie było, więc Machlarz ze mną siedział, i dostałam 5 z aktywności, bosko ^^.
Matematyka - Tym razem ścieranie tablicy i chodzenie z Kingą po kredę xd .
WF x2 -  najpierw poprawa zagrywki, dostałam 2 -,- A potem gra w króla, oraz pani kopiąca prądem :D xd.
Po szkole wróciłam do domu, niezadowolona i nadąsana, poszłam do pokoju, bo musiałam zapylać do biedronki -,-
Po jakiejś godzince siedzenia na kompie, przyszła Ciszka z bliźniakami, i kazali mi zejśc na dół, Oo .
No więc zeszłam, po drodze pan Mariusz złożył mi życzenia, i przeprosił że nie miał dla mnie kwiatka - sie nie gniewam :D .
Okazało się że babka w sklepie dała im złe doładowanie, więc musiałam im pożyczyć telefon xd .
Po jakichś 15 minutach Ciszka mi go zwróciła i powiedziała że pójdzie ze mna do sklepu ^^.
Ubrałam na siebie skórzana kurtkę, różowy szalik, i moje kochane buty "na skejta". Hmm ... za niedługo przerzucam się na trampki, więc tamte pewnie wyrzucę xd.
Zabrałyśmy jeszcze Olka,  w drodze do sklepu ten opowiadał nam jakieś idiotyczne historyjki -,-
Powrzucałam do koszyka to co miałam kupic (oczywiście chleba nie było, a o serkach zapomniałam xd).
W kolejce staliśmy z 20 minut. Odwróciłam się w stronę tych koszyków co w nich zawsze jakieś "droższe" rzeczy leżą, i sobie tak oglądam, i nagle do Ciszki gadam :
"Ej, patrz jaka duża szklanka" .
"Sandzia, to jest wazon". i śmiech Ciszki na cały sklep xd .
Następna zabawna sytuacja, to na oko 80- letnia babcia, która kupowała perfumy z Hannah Montany xd.
Patrzyłam na Ciszkę i nie wiedziałam dlaczego powstrzymuje w sobie śmiech, ale zaczęła nakierowywać mnie brwiami na ową staruszkę, i wybuchnęłam śmiechem xd.
Kupiłam co miałam kupić, podzieliłam się zakupami z Olkiem, i wróciliśmy do domu .
Posiedziałam na kompie, a w piecu musiałam rozpalać 3 razy, żeby mi nie zgasło ='=.
Potem oglądałam Prosto w serce razem z Arkiem i Sabiną, następnie już sama Morze Miłości i Na wspólnej. Po obejrzeniu wszystkich seriali, wykąpałam się, umyłam włosy, i wbiłam na kompa.
Aktualnie cholernie napierdziela mi głowa, więc chyba położę się spać ;x .

kolorowych w HD ;3 .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz