Ej no ... wiem, że miałam dzisiaj zajebisty sen, ale nie potrafie sobie przypomnieć na jaki temat o.O Wiem tylko kto w nim występował i że mi się podobało xd Wstałam, przeciągnęłam się i wciągnęłam Puszka do siebie na łóżko. Leżeliśmy chwilę razem po czym doszłam do wniosku iż niestety ale muszę wstać. Poszłam do łazienki, umyłam ząbki i wróciłam do pokoju by się ubrać. Jak to zwykle bywa moja babcia zdążyła się obudzić wiec zrobiła mi herbatkę i kanapki do szkoły . ^^ Przed wyjściem, poszłam jeszcze przejść się z Puszkiem i dopiero potem udałam się do szkoły. Nie szłam dzisiaj po Ciszkę, ponieważ zdawała ona Niemca . ;d Pod szkołą spotkałam Julcię i do klasy poszłyśmy już razem.
Niemiecki - mwhahaha, dostałam 5 za zadanie i 4 z kartkówki . ;p Ogólnie nudy, czyli tak jak zwykle xd
Matma - Dzień kobiet *.* Się chłopcy machneli . ^^ Dostałyśmy po żółtym tulipanku i "horalky'u" DZIĘ-KU-JĘ .! xd
Angol - Czyli tekst dzisiejszego dnia "gramy w klasy.?" Heh, pisałyśmy jak zwykle z Darią po moim zeszycie i ta nagle wyskakuje z tym, że się nudzi i byśmy pograły w klasy palcami xd No to grałyśmy dopóki nas Franikowa nie przyłapała . ;d
Matma - chmmm ... układ równań nadal -,- I jeszcze jutro kartkówka z tego jest T.T
Wf x2 - Poprawa serwów ... nudna bo ja mam z tego 4, więc zleksza nie poprawiałam xd Oprócz tego grałam z Julcią w badmintona, a potem z całą resztą w króla, co było bardzo nudne .
Do domu wracałam z Darią, bo musiałam iść do pako . Ech, Daria zaś poruszyła temat tego "jak to ona by chciała iść na piwo" o.O Ej no ja jej nie poznaje xd No cóż, kupiłam co miałam kupić i odprowadzona przez Darię wróciłam do domu. W domku jak to bywa we wtorki miałam dod. angielski, który jak zwykle minął mi baaardzo szybko . ^^ Po Angolu zjadłam obiad i chwilę później wbiła do mnie Cicha z centusiem i Patrycją bo mieliśmy robić projekt na Polski o krzyżakach . Pierwsza godzina minęła nam na nieudolnym poszukiwaniu PowerPointa do ściągnięcia bo oczywiście mój laptop go nie ma T.T Jak już wspomniałam były to próby nieudane i w końcu musieliśmy napisać to w wordzie i zgrać Centusiowi na pendrive'a i dopiero on zrobi to już u siebie -,- Resztę czasu poświęciliśmy na jedzeniu "kruszynek" i gadaniu xd Wszyscy zmyli się ok. 18 . ^^
Jakieś 20 min później pszyszedł Szymon z podarkami na dzień kobiet . ^^ Nie wiem czy to przez przypadek czy aż tak mnie kocha, ale dostałam różyczkę w ulubionym, herbacianym kolorze . ;* Posiedział godzinkę i poszedł do domu a ja poszłam z Puszkiem na spacer. Jak się okazało Machlarz miał do mnie "sprawę" mianowicie również miał dla mnie kwiatka, za co jemu też dziękuje .
Wgl, doszłam do wniosku, że spodobało mi się dostawanie kwiatów xd
Ech ... muszę się jeszcze pouczyć do biologi T.T
Peace and Love wszystkim .! ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz