Sandzia - różowy
Kam - fiolet
Budzik ustawiłam sobie na 6:40, aby zdążyć na 8 do szkoły, ale pospałam do siódmej. Wstałam z małymi problemami, lecz po jakichś 5 minutach byłam "przytomna". W łazience jak co dzień standard - poranna toaleta, makijaż itp .
Zrobiłam sobie śniadanie z nutelką, do butelki nalałam picie i spakowałam sobie książki .
Wyszłam na busa, ale spóźnił się dobre 15 minut, więc niecosię wkurzyłam -,-
Na Ligocie byłam w ok. 15 minut, więc zahaczyłam o mieszkanie, posiedziałam chwile na necie, i wyszłam do szkoły.
Obudził mnie mój kochany tatuś pytając się na którą mam do szkoły -,- No cóż jak już się "przebudziłam" to dalej spać już nie próbowałam, tylko pomału zwlekałam się z łóżka. Poszłam się myć, ubrać, a po drodze wstąpiłam do kuchni zrobić kanapki. W między czasie zadzwoniłam również do mamy i uprzedziłam ją iż Sandzia u nas dziś nocuje xd Ok. 8.30 wyszłam z domu i udałam się po Ciszkę. Wjechałam windą na 7, drzwi się otwierają i tu taki zonk, przede mną stoją Ciszunia z Machlarzową o.O Obie oczywiście rozchichotane, wpakowały się do windy . ;d Chwilę później wpadłyśmy jeszcze na Julkę i w takim komplecie poszłyśmy na lekcje -,-
Plastyka - dokańczanie malowania podeszew, Sandzia dostaje swoją pierwszą szóstkę^^ .
Polski - Siedzenie z Bartusiem nie wychodzi mi na dobre, bo się chichram z byle czego xd W każdym razie Stolarska oddała nam sprawdziany i przez pół lekcji musiałam pocieszać Bartusia który niestety ale dostał 3 T.T Smutamy xd
Matma - twierdzenie pitagorasa ... nie ogarniam, ale to chyba jak całej matmy, c'nie ? xd . Poza tym większość lekcji ścierałam tablice; d .
Angol - "ukochana" lekcja moja i Dari xd Jak zwykle pełny luz, olanie Franikowej, żarcie i picie na lekcji, pisanie na tylnych stronach zeszytu. Ogólnie luz i zero jakiejkolwiek nauki .
Matma 2 - Kozłowska wzięła mnie do zadania, pado narysowałam na tablicy identyczny trójkąt do tego w książce, a ona mi że źle i mam usiąść ,Oo . No okey xd . Potem zrobiła kartkówkę, a ja się z nią kłóciłam, a Machlarz z Kam mnie uciszali xd .
Religia - yyy .? Dobra, już pamiętam ... uczyłam się gegry, pisałam z Darią opowiadanka, uczyłam się gegry, rysowałam jakieś pierdoły w zeszycie, uczyłam się gegry i pisałam ew. ściągę . ;d
Gegra - Oddawanie kartkówek, dostałam 4, jest fajnie^^ . Poza tym lekcja o europie, którą "przesiedziałam na telefonie" xd .
Do domku wracałam z Sandzią bo ... no skoro u mnie nocuje to to chyba logiczne c'nie .? xd Tak wiec wracałśmy w towarzystwie Machlarzowej która trzymała takie palmo podobne cóś z którego ja jak najszybciej ogołociłyśmy xd W drodze do domu odebrała telefon od Dari która kazała nam przyjść po pendriva. Przyszłyśmy więc do domu, wzięłyśmy Puszka i udałyśmy się do księżniczki. Ta otworzyła nam, oddała sprzęt i kazała zgrać power pointa byśmy miały na czym robić projekt.
Wróciłyśmy do domku, zjadłyśmy rosół, i wbiłyśmy na "lapka" xd . Poczytałam informacje zgromadzone na projekt, zjadłyśmy po "duplo", posiedziałyśmy na fejsiku i o 17 wyszłyśmy do Darii .
W porównaniu do Ciszki, u Darii, gdy jest więcej niż jeden gość, mamy gdzie siedzieć, więc było okei xd . Gdy Daria zmyłam się na chwilę z pokoju, oblukałyśmy jej pokoik, i wróciłyśmy na swoje miejsca .
Ogółem przez 2 godziny, robiłyśmy projekt, gdy w między czasie Daria wpadła w lekką furie, a na koniec zaczęła robić sobie, Kamili, i mi z Kam słit focie < 3 xdd .
Gdy zlitowała się nad Emilką, i oddała ją w ręce właścicielki (czytaj : Kamili xd) wyszłyśmy od niej, a pod Lewkiem spotkałyśmy Bartka, który rzucił "Justin kupuje".
Wlazłam więc do lewka by pospieszyć Machlarza w kupowaniu słodyczy, Zastałam go przy kasie liczącego wraz z kasjerką jego drobne xd Kiedy w końcu dokonał zakupu, wróciliśmy do Sandzi i Bartka . ^^ W 4 udaliśmy się więc do mnie po Puszka, a następnie po Spike'a. Bartuś w tym czasie odniósł rower i już na nogach cała czwórka poszła do parku. Nasz spacer przerwał nam mój telefon i mama, która oznajmiła iż mamy wracać z Sandzią na obiad. Pożegnałyśmy się więc z chłopakami i wróciłyśmy na chate. Wchodzimy, a tu niespodzianka - pizza *.* Mniam . ^^
Pizza byłą dobra, ale zjadłam chyba cztery kawałki, które były wystarczające do tego abym nic już dzis nie zjadła xd .
Po kolacji, wyskoczyłyśmy do mnie po strój na wf, oraz książki. Przy okazji zgrałam zdjęcia z urodzin. Po wyjściu, specjalnie dla mamusi Kam, obskoczyłyśmy dwie apteki, po drodze spotykając Marzene, lecz oby dwie był zamknięte, więc wróciłyśmy do domu, gadając ... sama nie wiem o czym;d . Po powrocie ja wbiłam na kompa, oglądając przy tym MTV. Gdy łazienka była wolna, ja z niej skorzystałam - mycie ząbków, buzi, i przebieranie .
Aktualnie ( w końcu xd) kończymy pisać tą notkę i oglądamy "Akademię wychowania saksualnego" na TVN style xd .
Dzisiejszy dzień sponsorują literki: P, K, M .! xd
goodnight everybody, kochajcie się wszyscy .! ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz