Po wyjściu z łazienki wróciłam do pokoju gdzie się ubrałam z białą bluzkę , szare rurki , czarny sweter , a do tego oliwkową chustkę .Wyprostowałam włosy , przeciągnełam rzęsy mascarą , i można powiedzieć iż teoretycznei byłam gotowa do wyjścia .
Pod kościołem bylam jak zwykle pierwsza , a jesli ja jestem pierwsza przed kościołem i nie ma nikogo przedmną , to znaczy ze dzisiaj na mszy bd tylko ja i Kam .
I tak też własnie było , Machlarz nie przyszedł ponieważ grał w nogę , a Julcia nie przyszła bo ... a chuj to wie czemu Julcia nie przyszła . Msza dłużyłam Nam się cholernie , wiec jak najszybciej chciałam pójść po ten głupi obrazek i wrócić do domu .
Po mszy udałąm się wraz z Kam do sklepu po chleb , następnie postałyśmy chwilkę przy hilwie gdzie umówiłyśmy szczegóły dzisiejszego wyjazdu na Witosa, i wróciłyśmy do domów .
W domu wbiłam na kompa , i po chwili znów wyszłam na dwór ponieważ Kam mnie poprosiła abym poszła z nią i puszkiem na dwór dla "zabicia nudy " .
Na dwór postanowiłam założyć czarna - letnią kurtkę , aby sprawdzić czy będzie mi w niej zimno czy nie . Pozałowałam tej decyzji już w pierwszej sekundzie wyjścia na dwór , ponieważ rano bardzo wiało , przez co było mi cholernie zimno , Kam zreszta też .
Najpierw poszłyśmy do sztoga , gdzie kupiłam sobie małą paczkę laysów , a potem udałyśmy się na hilwę . Zdziwieni .? xd
Przez pierwsze dwadziescia minut siedziałyśmy same , a potem dołączył do Nas Machlarz ze Spaikiem . ^^
Kam z Machlarzem zaczęli rozmawiać o psach , wiec czułam się trochu nie w temacie , lecz gdy Machlarz zaczął biegać po całej hilwie , a za nim Spaik , a za Spaikiem Puszek , to zaczęłam to kręcić , ponieważ wyglądało to dość śmiechowo .;d
Gdy wróciłam do domu miałam już obiad , więc sprawdzialm busa , napisałam Sandzi esa , poczekałam na Kam , i wyszłyśmy na przystanek .
Usiadłyśmy na początku autobusu , i zaczęłyśmy rozmawiać o tym " Jak można mailować z Kozłowską .?!" ( naucz. matmy , wych. )
Gdy wysiadłyśmy na Witosa , musiałyśmy się zdać na moją dość słaba orientację w terenie , aby dość do mieszkania Sandzi .
Mieszkanie znalazłam dość szybko , lecz usiałyśmy czekać dwadzieścia minut na Sandzia która wracala busem od babci , a więc dla zabicie nudy przeszłyśmy sie po kilku placach zabaw , przy okazji porównując Witosa do wszystkich możliwych miast . xd
Gdy wróciłyśmy pod klatke Sandzi , ta akurat przyszła z przystanku , więc najpierw złożyłyśmy jej życzenia urodzinowe , a potem Sandra wpuściła Nas do domu , gdzie od razu ciepła się na Nas Zara ( pies ), a następnie Julka ( nie nasza Julka , tylko jej młodsza kuzynka Julka .)
Siedząc w dużym pokoju jadłyśmy chipsy pozostałe z wczorajszej imprezy-niepodzianki dla Sandzi , oglądałyśmy mtv na przemian z eskąTV , "podziwiałyśmy" spinki Julki , która obklejała nasze telefony naklejkami z Hello Kitty . Telefon Kamili uchował się tylko przy pięciu naklejkach , lecz Tereska nie miała tyle szczęścia , i przez swój różowy kolor została obklejona czternastoma naklejkami z hk , które cholernie trudno odkleić .
Porobiłyśmy sobie zdjęcia , a na koniec wizytu , zajrzałyśmy do pokoju Kornelki , która właśnie się obudziła . Jeny jaka ona jest śliczna i słodka . *.* Taki mały słodki pulpecik .^^
Oczywiście nie obyło by się bez "podziwiania" szafy Julki , i wybieraniu jej ciuszków . Jezu jakie ona ma śliczne sukieneczki *-* .
Gdy wychodziłyśmy na przystanek , Sandzia z Julką i Nelką Nas odproawadziły . ( yay , mogłam prowadzić wózek .^^ Lubię To! )
Na przystanku zrobiłam jeszcze kilka zdjęc Nelce i Julce , i wsiadłyśmy z Kam do autobusu .
W busie , na przeciwko Nas siedziałą babka która co chilwę uśmiechała się do ekranu telefonu gdy dostawała esa , co było mega słodkie i fajne , więc wysiadając , nazwałyśmy ten dzień z Kam "Mega słitaśnym " .
Tak stojąc pod chilwą doszłyąmy do wniosku że nie chce Nam się jeszcze wracać do domu , więc poszłyśmy na 34 zobaczyć czy garją tam Bartek z Marzchlarzem , lez nie grali wiec postanowiłyśmy wrócić do domu . Lecz skończyło się tylko na postanowieniach , ponieważ Kam musiała isc z Tyśką i Puszkiem na skwerek , więc obiecałam jej potowarzyszyć .
Na skwerku , czym prędzej pozbyłyśmy się Tyśki , i poszłyśmy wypuścić Puszka na wybieg dla psów , gdie usiadłyśmy na ławce i zaczęłayśmy rozmawiać . Po kilku minutach dołaczyli do Nas Bartek z Machlarzem , lecz ja akurat wtedy musiałam iść bo miałam gości w domu -,-.
Gdy przyszłam powitał mnie śmiech Lenki , jejciu , kolejna mega słodka rzecz tego dnia . ;d Postanowiłam jej zrobić kilka zdjęć , a następnie wbiłam na kompa , i w tym momencie zakończe opisywanie dnia , bo nic ciekawego już się nie wydarzyło . ;d
Na koniec macie tu kilka zdjęc z dzisiejszego dnia .;d
Julka - tsaa zajebiście się to zdj obróciło , nie ma co . x.x
Nelka , boska mina .! ;d
Lenka .;d
Ja z Julka . ;d
Śliczna z nich rodzinka , nieprawdaż .? ;d
Kam z Julką .^^


Super zdjęcia i notka ;]
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejną ;>