sobota, 16 kwietnia 2011

"Nieeee" , porąbany dzień otwarty , przeryte zdjęcia, czyli jednym słowem - Sobota.

Dzisiaj wstałam dzięki promieniom słońca które przebijały się niemrawo przez moje szyby , świecąc mi prosto w twarz . -,-
Przeciągnęłam się w łóżku , i udałam się do pokoju .Chłodno przywitałam się z rodzicami i zajęłam się grzebaniem w moim talerzu , gdzie znajdowały się płatki z mlekiem .
Po śniadaniu poszłam do pokoju się ubrać w sukienkę w kratkę i czarny sweterek . Dzisiaj wraz z dziewczynami szłyśmy do szkoły , na dzień otwarty dla rodziców , więc miałyśmy wyglądać "skromnie , ładnie i galowo".
Spiełam włosy w koka , ułożyłam grzywkę , zrobiłam delikatny makijaż i czekałam na Kam , która miała przyjść ze swoim genialnym planem aby mama mnie p8uściłą do Wiednia na wycieczke . Plan coś jej nie pyknął bo tylko zaczęła gadać a mama już ją zgasiła ze nie jadę . -,-
Wkurwiona wyszłam z domu na te durne dni otwarte .Pod moją klatką czekała już na nas Julka , z którą od razu musiałam się podzielić wiadomością ze nie jade z nimi do Wiednia . -,-
W szkole bylyśmy kilka minut przed dziesiątą więc poszłyśmy do pokoju nauczycielskiego powiesić kurtki , wziąć identyfikatory , i zabrałyśmy się za oglądania starych kronik szkoły .
Niektóre zdjęcia były naprawdę śmiechowe , a niektóre dobijające , ale chyba zdjęciem "the best off" zostało zdjęcia Kozłowskiej na lekcji jakieś dzieisęć lat temu .xd
Gdy przyszli rodzice , zaczęłyśmy ich oprowadzać , ale w sumie to czułam się tam niepotrzebna bo nie odezwałam się ani słowem a Gibasowa jeszcze po Nas wrzeszczała i się czepiała.
Po dniach otwartych pokłuciłam si z Darią która mnie popchnęła na korytarzu a ja się na nią wkurwiłam i "wydarłam" ,a następnie poszłam z Kam i Julką do biedronki , zadręczając je po drodze moimi narzekaniami .
W biedronce Kam zrobiła zakupy i znowu zaczęłyśmy temat wiednia , a więc ja wkurwiona zaczełam się znowu coraz bardziej nakręcać , więc jak najszybciej wróciłyśmy do domów , chcoć po dordze tak czy siak musiałam się poryczec . -,-
W domu zamknęłam się w pokoju i zaczęłam uczyć się fizyki , a potem zabrałam się za sprzątanie łazienki .
Około szesnastej poszłam po Darię , ponieważ miałysmy iść na rower .
Gdy przyszłam , Daria dała mi rower któy dla mnie przyszykowała ( ja obecnie w moim mam zjebane dętki , więc pożyczyłam od niej ) i pojechałyśmy. Przez jakieś dziesięć minut wypytywałam się gdzie jedziemy , lecz jedyna odpowiedź jaką uzyskiwałam to "niespodzianka".
 W połowie drogi zorientowałam się że jedziemy na Muchowiec , więc przestałam się wypytywać , a zajęłam się jazdą za Darią .
Na Muchowcu byłyśmy po niecałych dwudziestu minutach , zajęłyśmy miejsca na ławkach a Daria zaczęła cykać focie oraz "słit focie" -,- Niektóre były po prostu przekomiczne , że aż dostałam głupawki . (ale i tak tych najgorszych nie pokaże xd)




Hahahahah łohohoł , zdjęcie które wywołało u mnie największą głupawkę . Tak to jest jak się poruszy Teresą podczas robienie zdjęcia . xd Kurwa jakie niedorozwoje .xd



Po skończeniu "sesji" wsiadłyśmy znowu na rowery z zamiarem powrotu do domu . Przejchałyśmy kilka metrów , Daria się zatrzymuje .
-Ey Ciszka , zamień się rowerami .
-Po chuja .?
-No pliss , na chwilę.
-No nie , ten twój będzie na mnei za duży , jak on jest większy od moich nóg .!
- Ciszka , zejdź na chwilę . *ja schodzę*
No i chwila nie uwagi  i Daria porwała "mój" rower , a ja chyba trzy minuty próbowałąm wsiąść na ten od niej .
Dobra na rower wsiadłam , i nawet jechało mi się fajnie , lecz po kilku metrach Daria łaskawie się zatrzymała , i powiedziała byśmy się jednak odmieniły. Ekhem no okey , ale że z tego roweru to już za cholere nie potrafiłam zejść ponieważ nie tyle że był duży , ale był męskim rowerem więc miałam to utrudnione .xd Daria pierwsze co zrobiła to ciepła się na Tereskę i zaczęła robić mi zdjęcia gdy ma męczyłam się z tym rowerem .xd
Oto efekt :

Oczywiście w końcu żeby z niego zejść musiałam się wyglebać a centralnie kilka sekund później pojawiła zza rogu wyjechałam "elitka szkolna" ale mojej gleby chyba nie widzieli bo nie słyszałam żadnych śmiechów ani nic.;p
Z Muchowca na ligotę wróciłyśmy w jakieś piętnaście minut, i pierwsze co to poszłyśmy do Darii z zamiarem późniejszego pójścia na hilwe , lecz gdy już wychodziłyśmy , Kam napisała mi ze już się zmyli do domów ,więc zostałam u Darii.
Zaczęłyśmy grać w simsy trzy i oglądać filmiki z Krakowa , gdzie ja powiedziałam chyba najśmieszniejsze "nieeeee" w moim życiu .xd
Przed siódmą udałam się jeszcze z Darią do sklepu i wróciłam do domu , gdzie zjadłam kolację , wykąpałam się , a teraz lookam 'must be the music' . ;d
Papa .^^

2 komentarze:

  1. Ej, Daria na tym zrąbanym to wyszła jak Tusk .! xd
    Kam

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha jasne jasne ale chyba ten z SMS xd D.

    OdpowiedzUsuń