niedziela, 30 października 2011

Silesia, sajgonki, JB, 'chujowy sweterek' i rozkminy na hilwie jesienną porą . Czyli po prostu Niedziela .

Nie ma to  jak fajny poranek .
Wstałam rano i pierwsze co robię to patrze na komórkę na której widnieje godzina 9.00, idę do dużego pokoju, patrze na zegarek a tu się okazuje że jest 10.00, idę do kuchni patrze na zegarek przy piecu tam 9.00, patrze na duży zegar w kuchni i poczywiście widnieje 10.00 no kurwa mać idzie się wściec, w końcu spojrzałam na lapka taty na którym była 9.00 więc zaczęłam się szykować do kościoła. Nie całe pięc minut później es od Machlarza " ejj Ciszka ja zaspałem do kościoła i nie przyjdę " . No zlitujcie się nade mną  błagam! Nienawidzę zmian czasu!

Po kościele wróciłam do domu gdzie posprzątałam pokój, wzięłam od taty moją kasę i wyszłam na autobus. Oczywiście nie wiem gdzie podziałam mój roczny bilet no bo jakby mogło być inaczej?! -,-
Na przystanku byłam pierwsza i zaczęłam rozkminaić czy kupić bilet czy nie kupić... w końcu nie kupiłam i jechałam na gapę w obie strony, a mojego bileciku rocznego musze poszukać bo bd źle. ;c
Po tzrydziestu mionutach byliśmy na miejscu gdzie zaczęliśmy maraton po wszyyyystkich skepach, a przy tym o EMPIK gdzie wraz z Kam kupiłyśmy 'ONE LOVE'.^^
Kocham sklep Claire's gdzie można znaleźć wszystko zaczynając od boskich kolczyków w oczojebnych kolorach,poprzez wielkie stoisko z HK, kończąc na stoisku z Justinem Bieberem hłe hle hłe xd W każdym razie myslalam ze padnę ze śmiechu gdy zobaczyłam masę biżuterii, toreb, długopisów, piórników itp z npaisem "I <3 JB '
Potem miałyśmy zamiar iśc na naleśniiiki, ale nic z tego nie wyszło i skończyliśmy na KFC gdzie kupiliśmy B smarta, a gdy dolączył do Nas Bartuś, (w chińskiej restauracji ) sajgonki .^^

Na koniec weszłyśmy jeszcze do Croppa gdzie Kam kupiła sobie sweterek z kotami . Od razu zoabczyłam że chłopcy jakoś dziwnie się patrzą i śmieją pod nosem, nie wiedziałam o co im chodzi z tym sweterkiem dopóki BARTUŚ nie wtajemniczył mnie ze jak tylko Kam go kupi to zaczynamy smiać się i krzyczeć " coś ty kurwa kupiła?!" Oczywiście tylko gdy wyszliśmy ze sklepu Machlarz przekazał "nowinę" Kam która się prawie popłakała i oczywiscie zaczeliśmy ją pocieszać i mówić że żartowaliśmy ... no długo nie trzeba było czekać, Kam się zaczeła śmiać, a Machlarz do niej podchodzi " nie no, ale chujowy ten sweterek" ... bezcenny POKERFACE! xd
Ehh takie wkręcanie ludzi jest bezcenne, niestety tylko czekam aż na mnie wypadnie .;p
Popowrocie na lgt poszliśmy w trójkę z Kam i Machlarzem na hilwe gdzie usiedliśmy w liściach i zaczeliśmy wspominać zeszłoroczną jesień, i porównywać do tego co jest teraz ... I to było straszne, ale chyba  czasem tak trzeba by wiedzieć na czym sie stoi c'nie?...
Dobra kończę  idę rozkoszować się moim nowym nabytkiem płytowym ONE LOVE.<3

Zdjęcia z dzisiaj ...






2 komentarze:

  1. Nie zebym marudzil ale to ja Cie wtajemniczylem w nasz plan :d czesto Ciszka wszystko przekrecasz xd Bartuś ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tam nie pamiętam, ale wiem że często przekręcam , czekaj poprawie xd
    C.

    OdpowiedzUsuń