niedziela, 2 października 2011

Wczorajszy dzień był zdecydowanie pozytywnym dniem! ; d
Kilka minut przed 11 poszłam z Ciszką i Julką do parku kibicować w biegach Kam, Agacie i Machlarzowi. Wszyscy narzekali, bądź zawiedzeni.. ja bym się cieszyła że wgl do mety dobiegłam. xd
Dziewczyny zebrały się do centrum a ja z resztą posiedziałam w parku prawie godzine gdzie byłam dokarmiana drożdżówkami a herbatkę podpijałam sama. xd

O 17:30 wyszłyśmy z Ciszką, Kam, Agatą i Alą na rolki.. coś strasznego! :o ja za nimi nie nadążałam, jechały jak popierdolone, szczególnie Trzymała, ale ja nie jeździłam półtorej roku, no! xd
Zrobiłyśmy kilka kółek wokół parku, w sumie to ja najmniej bo 3, nie chciało mi się. xd
I w połowie popłakałam się dzięki sobie i pomogła mi w tym Agata, bo stwierdziłam iż prawa rolka wygląda jak prawa. xd Tak, tak, teraz to jest głupie, ale trzeba było mnie widzieć i słyszeć. ; d
Poszłyśmy jeszcze na hilwe, posiedziałyśmy z pół godzinki gdzie w między czasie dołączył do Nas Machlarz, a nam wzięło się na wspomnienia.. masakra jakaś.

Dziś trza wykombinować z Kam co robimy. ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz