czwartek, 3 listopada 2011

Dziś będzie krótko. W szkole było.. okej, bez szału. TZWPK miała dziś na sobie kurtkę ze skóry i buty z pumy na co napalała się Daria, i na polskim - 6 osób miało identyczne opowiadanie wzięte z neta, i połowa klasy dostała -4, w tym ja. xd
Dziś jechałyśmy do YCDI, Bartek zaś się trochę spóźnił, więc razem z Kam robiłyśmy rozgrzewkę, byłyśmy 'Bartkiem na pół'. xd
I mamy zajebisty układ*.* podoba mi się tak samo jak ten do piosenki Mario, tyle że trochę trudniej mi Go zatańczyć, i na końcu jest obrót o 360 stopni, i trza się obrócić na pół palcach, na sali nie umiałam, a jak raz w domu chłopakom pokazałam to mi wyszło, co za chamstwo! Generalnie lekcja fajna, tylko Agacie się słabo zrobiło, biedactwo. :c Hahahaha, najlepsza była jedna laska z grupy PRO bodajże, ona do mnie 'o kurde, ale przystojny ten wasz instruktor' i potem zaczęła gadać że czemu nie zapisała się na hip-hop, i była wielce zawiedziona iż Bartek jest zajęty, udana! xd Teraz czekam na wiadomość od Bartka w sprawie piosenki do której tańczymy bo nie da się jej znaleźć, więc musiałam do Niego napisać. ; d
Ominę to co działo się w aucie. Odprowadziły mnie Agata i Julka, i przez godzinę stałyśmy pod moim blokiem i gadałyśmy.

W sumie to mam taki mieszany humor, śpijcie dobrze. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz