wtorek, 1 listopada 2011

Niech odpoczywają w pokoju wiecznym ...

No tak, dziś Wszystkich Świętych .
Powiem szczerze, że ja ten dzień lubie gdzieś tak dopiero od godziny 17 kiedy już się zrobi całkiem ciemno, wcześniej jest kijowo.
Musiałam dziś wstać o 7. ponieważ tak sobie zarządziła moja mama -,- Stwierdziła, że ona chce jechać na groby rano i mieć to wszystko już z głowy, no cóż ...
Pojechaliśmy więc najpierw na Szopienice, gdzie oczywiście spotkaliśmy moją babcie z 'przyjacielem' i moim chrzestnym, Boże, jak ten człowiek działa mi na nerwy . -,- Odstawił się jak Boski żigolo, z postawionymi włosami na żel i kurde myśli, że jest fajny >.<
Po Szopienicach pojechaliśmy na Janów, gdzie największą frajdą było szukanie grobu Dziadka Julki xd
W końcu wróciłam do domu, ale najpierw zahaczyłam o kościół, gdzie przysiadła się do mnie Daria. Spotkałam też Maćka i zamieniłam z nim parę słów.
W domu zjadłam obiad i umówiłam się z machlarzem i Ciszką na nocny spacer po cmentarzu. Jeny, jak tam jest pięknie nocą *-* Znaleźliśmy groby moich i Machlarz pradziadków i zapaliliśmy świeczkę pod krzyżem . ^^ A potem nucąc sobie świąteczne piosenki wróciliśmy grzecznie do domków xd
Peace, Love and Music wszystkim . ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz